to chyba tylko za świnoujściem
leningradem jednym czy drugim
wysoko postawionym z gazetą pod nosem
przy szybie wybitej w latach osiemdziesiątych
ruskie ciągle wieszali reformy na sznurku
bałwany i do bólu w płucach dokładnie ćmione biełomory
nigdy nie będę na balu u wolanda z babką
pod bokiem dwa ślady po ukąszeniu
sen bywa realnie pantomimiczny
z moich oczu wyjmujesz nieoszronione gwiazdy
były zawsze na swoim miejscu
dopóki pod pantofle nie stoczyła się
odcięta dłoń bez wazeliny
środkowy palec znowu coraz mniej serdeczny
bardzo fajny, doskonale napisany tekst!
zgłoś
dygam nóżką :)
zgłoś
supcio!
zgłoś
Dzięki za subcio:)
zgłoś
tak się wracam do tytułu; w korelacji z 1 wersem leży mi bardziej *za moskwą.
zgłoś
tak - tak - za
zgłoś
tez mi sie widzi za Moskwa:) ale mam piekny obraz pierwszej zwrotki Alutko...bo wiem o ktorych leningradach mowisz, pamietam tez obrzydliwy smrod i moc bielomorow .no i te szyby na ruskiej bazie...mozna bylo nawet poczytac na nich gazete:))))
zgłoś
szel - jak to niewiele trzeba żeby sobie przypomnieć :):):) ale żeby czytać gazetę ??? :):):)
zgłoś