rozbierz się połóż ubierz wstań
darń ze splątanych korzeni
nie wydostanę się
znowu pod wodą
obejmuję kolana pod brodą
czekam na zaczerpnięcie oddechu
na wodzy coraz krótszej
wycinam koła
prędzej
rozbierz się połóż usiądź wstań
kulą podcina nogi - drań
nie przywykłam na kolanach
nowe rany
zerwanym z łańcucha
mówię dosyć
rozbierz się ubierz połóż wstań
krtań zaciśnięta
pięść o blat
z krzykiem marszruta
w czarnych butach
do łóżka
naprzód marsz
rozbierz się połóż ubierz wstań
ostra grań rani mi stopę
dziwi nagła słabość
znowu nago
ubierz się połóż rozbierz wstań
i wcale mi się to nie śni
obejmuję kolana pod brodą
zgłoś
Jarku - jak zawsze masz rację ;) Pozdrawiam serdecznie
zgłoś
Rozbierz się połóż ubierz wstań- ta fraza jakoś brzmi na długo po przeczytaniu...:)
zgłoś
Mam nadzieję, że nie męczy :) Pozdrawiam A
zgłoś
wersyfikacja psuje odbiór.
zgłoś
kasiuballou - czasami ktoś przywyka - czasami zawsze czepia się mojej wersyfikacji - naprawdę to są bardzo długie wersy jak na mnie ;) Dziękuję za uwagę
zgłoś
Fajnie-- inaczej:)
zgłoś
wypalona - niby proste ;) an - fajnie, że fajnie
zgłoś