27 grudnia 2011

dziennik

Lady Ann
Lady Ann

Live from L.A

Zbliża się koniec roku...
Czas na listy- przemyśleń, postanowień i przewin.

Co osiągniemy w przyszłym roku, jakie są nasze plany i marzenia? Myślę, że to wszystko i tak bez znaczenia. Ostatecznie i tak każdy z nas robi to, co musi.

Nie, to wcale nie jest przytłaczający wpis, to raczej myśl, która ostatniego dnia grudnia większości z nas nie ominie.

Na pocieszenie pozwolę sobie stwierdzić, że  choć marzenia nie są drogą, którą obieramy by stać się swoim idolem i wprawdzie są tylko ułomnością umysłu,  jednak pozwalającą na chwilę oderwać się od rzeczywistości.

Dla tego po wystrzale ostatniej noworocznej fajerwerki, z kacem minionego roku i w dymie przyszłych potknięc - nie przestawajmy marzyć!!

Meris
27 grudnia 2011 o 19:57

bez marzeń nie żyjemy :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się