woda w elektrycznym dzbanku, po raz kolejny nastawiona, wyraźnie zagotowała się na twardo. jeszcze ze dwa razy i przekonamy się, ile można wycisnąć wilgoci ze skały. z zaparzania niewiele wynika, nadrabiamy cytryną i wiarą w cuda, a niektórzy z nas nawet w dziwy. to zabawne, ile razy człowiek jest w stanie wciskać te same guziki tylko po to, żeby para poszła w gwizdek, a na spodzie ukazało się całe skamieniałe se dno.
no tym razem poszedłeś w filozofię ;)
zgłoś
parzenie chodzi mi po głowie. zawsze tak mam o północy.
zgłoś
fajnie jest być inspiracją :)))
zgłoś
'zagotowało się na twardo' - przetarte wyrażenie. Chętnie bym usłyszał coś bardziej świeżego ;)
zgłoś
frazes, że tak powiem. z zagotowanego na twardo niewiele można wycisnąć, choć jakieś białko w łapce zawsze się przydaje.
zgłoś
no i jest to białko ;)
zgłoś
nadzieja jest nawet na skamieniałym dnie :)
zgłoś
Kciuk w górę:) za skamieniałe se dno , jemu jednak i tak wszystko je dno:)
zgłoś
skamieniałe rytuały..
zgłoś