17 stycznia 2014

proza

copelza
copelza

herbatki z prądem

woda w elektrycznym dzbanku, po raz kolejny nastawiona, wyraźnie zagotowała się na twardo. jeszcze ze dwa razy i przekonamy się, ile można wycisnąć wilgoci ze skały. z zaparzania niewiele wynika, nadrabiamy cytryną i wiarą w cuda, a niektórzy z nas nawet w dziwy. to zabawne, ile razy człowiek jest w stanie wciskać te same guziki tylko po to, żeby para poszła w gwizdek, a na spodzie ukazało się całe skamieniałe se dno.

Ananke
18 stycznia 2014 o 00:01

no tym razem poszedłeś w filozofię ;)

zgłoś

copelza
18 stycznia 2014 o 00:05

parzenie chodzi mi po głowie. zawsze tak mam o północy.

zgłoś

birczin
18 stycznia 2014 o 00:21

fajnie jest być inspiracją :)))

zgłoś

Damian Paradoks
18 stycznia 2014 o 09:50

'zagotowało się na twardo' - przetarte wyrażenie. Chętnie bym usłyszał coś bardziej świeżego ;)

zgłoś

copelza
18 stycznia 2014 o 19:33

frazes, że tak powiem. z zagotowanego na twardo niewiele można wycisnąć, choć jakieś białko w łapce zawsze się przydaje.

zgłoś

Damian Paradoks
18 stycznia 2014 o 19:39

no i jest to białko ;)

zgłoś

Presumpcja
22 stycznia 2014 o 08:17

nadzieja jest nawet na skamieniałym dnie :)

zgłoś

Jaro
15 lutego 2015 o 20:37

Kciuk w górę:) za skamieniałe se dno , jemu jednak i tak wszystko je dno:)

zgłoś

jeśli tylko
15 lutego 2015 o 20:39

skamieniałe rytuały..

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się