Tylko dla kogo

tabunem dzikich koni
rozbiegły się myśli

w śladach kopyt
odciśnięta tajemnica
 
słabe padły na początku
bieląc szkielety nagich kości

szalone pędzą nad przepaść
świadome braku skrzydeł

tylko pegazy
postawią kopyta
pijąc ze źródła

rozpalą gwiazdy
słowami wplecionymi w grzywy

Jarosław Baprawski
17 grudnia 2011 o 19:38

...przylepka:)

zgłoś

Szel
17 grudnia 2011 o 19:42

otom ja szalona... jest:)

zgłoś

Jarosław Baprawski
17 grudnia 2011 o 19:42

...sama radość:)

zgłoś

Szel
17 grudnia 2011 o 19:44

bez otomany prosze

zgłoś

Jarosław Baprawski
17 grudnia 2011 o 19:47

...na szezlongu:)

zgłoś

Szel
17 grudnia 2011 o 20:09

na kozetce :p

zgłoś

Wieśniak M
17 grudnia 2011 o 20:07

a i tak osiołek zwycięża;)))

zgłoś

Szel
17 grudnia 2011 o 20:08

w zlub i mi dano:(

zgłoś

Bazyliszek
17 grudnia 2011 o 20:51

dobre:))

zgłoś

q
17 grudnia 2011 o 21:10

Jarku "szkielety nagich kości" - tautologia. Spróbuj dopracować. Fajny klimat. Pozdrawiam

zgłoś

Jarosław Baprawski
17 grudnia 2011 o 21:20

...można odwrócić:)...nagich kości szkielety:)...wyzierające z rozkładającego się ciała:)....wydaje mi się że może tak zostać:)-pozdr

zgłoś

q
17 grudnia 2011 o 21:59

to też masło maślane, ale czuję Twoje wibracje i intencję :)) może "bieląc szkielety rączych gonitw" przepraszam Jarku jeśli się wpieprzam ale spodobał mi się i pozwoliłem sobie na sugestyję małą hm...?

zgłoś

Magdala
17 grudnia 2011 o 22:02

o! i tu o słowach! zaraza jaka czy co? :D

zgłoś

q
17 grudnia 2011 o 22:04

tak jakoś Magduś się panoszymy ;P

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się