28 sierpnia 2013

poezja

Drwal
Drwal

Takt


 
dominacja dyrygenta
rzecz święta
sakralnie zdominowany
pragnę się zająć
nie mając nic na myśli
partyturą
śnić i wyśnić
czatującą na mnie jak pająk
czarującą batutą
panią

Eva T.
28 sierpnia 2013 o 23:21

:D skromne marzenia, ale tych 8 lapek to przerazajace ;)

zgłoś

Drwal
28 sierpnia 2013 o 23:29

:))) dwanaście

zgłoś

Drwal
28 sierpnia 2013 o 23:38

Nie bez kozery powiem trzynaście

zgłoś

Eva T.
28 sierpnia 2013 o 23:40

dziwne te pajaki u Ciebie...lub panie ;)

zgłoś

Drwal
28 sierpnia 2013 o 23:43

Tarantelle czy Tarantule jak to w dyrygenturze :)))

zgłoś

Eva T.
29 sierpnia 2013 o 00:03

Tarantula - widzialam kiedys, w czasie podrozy, na szybie Mobilhome...brrr, zasnac nie moglam, a gdy wreszcie na moment zasnelam, to snil mi sie ten film...brrr :) I takie na Ciebie czatuja? brrr :)))

zgłoś

Maryla Stelmach
28 sierpnia 2013 o 23:24

jak zwykle - leciutko i z wyobraźnią.

zgłoś

Drwal
28 sierpnia 2013 o 23:32

na palcach, z siłą walca :)))

zgłoś

jeśli tylko
28 sierpnia 2013 o 23:30

czarującą batutę..? ;)

zgłoś

Drwal
28 sierpnia 2013 o 23:35

Pani, która jak Harry, czaruje batutą

zgłoś

deRuda
29 sierpnia 2013 o 00:29

dominacja dyrygenta rzecz święta, a jednak uwikłany w sieć pięciolinii, złapany jak nuty, zamknięty kluczem wiolinowym :)

zgłoś

Drwal
29 sierpnia 2013 o 21:27

muzyczna dyscyplina !!!!, co do nutki; te stare trąby grają

zgłoś

deRuda
29 sierpnia 2013 o 21:32

haha a ja myślałam, że słodkie skrzypeczki i prześliczna wiolonczela :)

zgłoś

Wieśniak M
29 sierpnia 2013 o 05:38

Zawsze byłem pełen podziwu dla muzyka który na pięciolinii trafia w te wszystkie dziurki/ napewno dużo łatwiej gdy się okazuje że dyrygent pociąga za sznurki;)

zgłoś

Drwal
29 sierpnia 2013 o 21:31

kilka chwytów na gitarę i flet zboczony ? reprymenda dyrygenta zony / i wraca jak wprzódy / stary lis do budy

zgłoś

mua
29 sierpnia 2013 o 06:45

hehhhe ...no ba ...tu...ta :))))

zgłoś

Drwal
29 sierpnia 2013 o 21:35

baty tu tą nie dotkną / póki stringi nie mokną

zgłoś

Magdala
30 sierpnia 2013 o 07:32

arachnoholizm jak bum cyk cyk! :)

zgłoś

Drwal
1 września 2013 o 21:18

i zawija tę niteczkę wokół szyi / splata ręce i nadzieję czyni / jadu barów częsta bywalczyni // mętnym dymem owionęła atmosferą z piekła / krew wyssała pomlaskała i uciekła / by uczuciem jakiś potwór nie rozdeptał

zgłoś

Jaro
12 września 2013 o 10:26

znałem kiedyś wiolonczelistkę :) cukrowe to wspomnienie:) ale dyrygentka to może coś więcej:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się