16 kwietnia 2012

dziennik

milena
milena

głupia : wciąż nie wierzę

zdążyłam
przyjechał autobus
już w środku odpływam
w domu czekają
w myślach piszę, nie zważam na ciężar torby
potrącił mnie znienacka
przeszedł mimo. usiadł
na dwuosobowym siedzeniu okrakiem
słuchawki na uszach
mijamy właśnie sanktuarium.
przeżegnał się.
o matko gdziekolwiek jesteś
pomodliłam się szybko
jak dobrze że to nie mój syn
uwierzyłabym w piekło

q
16 kwietnia 2012 o 19:04

:

zgłoś

Wieśniak M
16 kwietnia 2012 o 19:06

za dużo w nas lęku...

zgłoś

milena
16 kwietnia 2012 o 19:11

ale mimo wszystko wiary...

zgłoś

Bogna Kurpiel
16 kwietnia 2012 o 20:32

Pozory mylą:)))Jak miał słuchawki na uszach to dobry znak;))))Dobrego Milenko:)))

zgłoś

milena
16 kwietnia 2012 o 20:46

żeby jeszcze nie te klapki na oczkach :))))

zgłoś

Ania Ostrowska
16 kwietnia 2012 o 22:44

temat dla mnie zbyt dotkliwy bym chciała wchodzić w dyskusję, ale szczerze podziwiam za odwagę :)

zgłoś

milena
16 kwietnia 2012 o 22:47

sama się dziwię że to napisałam - uwierz -wrzało we mnie- musiałam. nie trzeba dyskusji - chwilkę zamyślenia ?

zgłoś

Monika Joanna
21 kwietnia 2012 o 21:03

Mamo, a ja myślę, że dobrze, ze to nie mój facet...

zgłoś

milena
21 kwietnia 2012 o 21:08

moje wirtualne Dziecko:* ( :))) ) : obyś miała rację :))

zgłoś

Monika Joanna
21 kwietnia 2012 o 21:08

nie dzwoni? :)))

zgłoś

Slawrys
27 kwietnia 2012 o 14:36

piekło ma swoje jaśniejsze strony - warto wierzyć :)

zgłoś

milena
27 kwietnia 2012 o 14:51

wierzę :)

zgłoś

Spółka
27 kwietnia 2012 o 15:42

ten bezsens jest właśnie po to, żeby pomyśleć: Bogu dzięki, że nie on :)) pozdrawiam!

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się