|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (55) Proza (19) Dziennik (19) Fotografia (19) Grafika (2)
Pocztówka poetycka (118) O autorze Znajomi (63) | |
zdążyłam
przyjechał autobus
już w środku odpływam
w domu czekają
w myślach piszę, nie zważam na ciężar torby
potrącił mnie znienacka
przeszedł mimo. usiadł
na dwuosobowym siedzeniu okrakiem
słuchawki na uszach
mijamy właśnie sanktuarium.
przeżegnał się.
o matko gdziekolwiek jesteś
pomodliłam się szybko
jak dobrze że to nie mój syn
uwierzyłabym w piekło
:
zgłoś
za dużo w nas lęku...
zgłoś
ale mimo wszystko wiary...
zgłoś
Pozory mylą:)))Jak miał słuchawki na uszach to dobry znak;))))Dobrego Milenko:)))
zgłoś
żeby jeszcze nie te klapki na oczkach :))))
zgłoś
temat dla mnie zbyt dotkliwy bym chciała wchodzić w dyskusję, ale szczerze podziwiam za odwagę :)
zgłoś
sama się dziwię że to napisałam - uwierz -wrzało we mnie- musiałam. nie trzeba dyskusji - chwilkę zamyślenia ?
zgłoś
Mamo, a ja myślę, że dobrze, ze to nie mój facet...
zgłoś
moje wirtualne Dziecko:* ( :))) ) : obyś miała rację :))
zgłoś
nie dzwoni? :)))
zgłoś
piekło ma swoje jaśniejsze strony - warto wierzyć :)
zgłoś
wierzę :)
zgłoś
ten bezsens jest właśnie po to, żeby pomyśleć: Bogu dzięki, że nie on :)) pozdrawiam!
zgłoś