Zmiana sposobu prezentacji

13 kwietnia 2012

proza

milena
milena

clou

leżę w wannie
wmurował ją tata
pomarli z mamą jak bóg przykazał
a dom miał być przecież dla brata
strzelił sobie w głowę
zachodzę w moją
co tutaj robię
może młody
kiedyś
pomyśli o mnie

26 marca 2012

proza

milena
milena

fatamorgana

dziś rano upadły mi okulary
w sklepie dawno temu
trzy regały dalej i godzinę później
boże,  znowu to samo
za szybko
słyszę
a przecież uczyłeś
czasu nie ma

zgubiła pani oczy

15 lutego 2012

proza

milena
milena

starość

 
przyczajona za drzwiami
złośliwie ukrywa zmarszczki
czas przekręca na klucz
mam to gdzieś
jestem

7 lutego 2012

proza

milena
milena

nie wiem

zajebisty koleś
fajne ciało
ciacho myślą pewnie
nieliczne bo nie pozwalasz
twierdzisz że nie spotkałeś
tylko potańczyć pogadać
słodko gorzki uśmiech
najpiękniejszy
zbliżałam ukochaniem
wiele lat za wiele
co teraz
jak przytulić
nie wiem



dla :*

syna

1 stycznia 2012

proza

milena
milena

niezmiennie

życzę nam
w nowym roku
zaczyna się co dzień
aby się nic nie zmieniło

śpiesznymi rankami
nie do schwytania mojego trajkotu
wieczorem po całodziennym niebyciu
kojące nareszcie w domu
niech garnki pysznią się nie od święta,
nie opuszcza radość czytania i
gdy coś nowego się skrobie
 
a przede wszystkim
nie zapominaj, kiedy odsypiam,
chociaż dawno ścięte warkocze
czuprynka krótka, potargana
przytulić i usłyszę
moja dziewczynko

26 grudnia 2011

proza

milena
milena

święto

chciałam posprzątać szuflady
jak zwykle o trzeciej nad ranem
kiedy nie śpię otwierają się wszystkie
w tej chciałam być piękna
tu posiwiałam
w tamtej chudłam na nimfę
i wszystkie inne
odchorowane
wymięte
nie zapomniane

obudził telefon
przyjdę na obiad, dobrze?

najlepiej na świecie
bo usłyszę najświętsze słowa
nikt nie gotuje jak ty

takich kartofli z sosem

mamo

24 grudnia 2011

proza

milena
milena

kochamy na zabój

na początku mówiłeś
podobnie myślałam
jesteśmy wolnymi ludźmi
kocham cię ale
zrozumiem jeśli kiedyś odejdziesz
niefajnie z tym jakoś
dziś wiadomo : nie ma takiej opcji
w garażu pięć siekier, w domu
kilka sztuk innej broni
nareszcie normalnie
nie wybieramy się nigdzie
i dobrze
 
:)

20 grudnia 2011

proza

milena
milena

spotkanie

opuszczam na chwilę
grupy wsparcia
jak ja zmęczone
przetrącił nas zamęt
niepotrzebny w głowie
trzymam się kurczowo
pary wyjątkowych oczu
obiecuje towarzystwo
na seansach filmowych
projekcje od końca
od najgorszej strony

upiekę ciasto bez ulepszaczy, ze śliwkami z ogrodu
nadzienie - niespodziankę wymyślimy sami
obiecuje też puścić oczko
najlepsza na bóle serca
mamina kruszonka

tak dla smaku tylko,
może...

17 grudnia 2011

proza

milena
milena

już nie takie Święta

Rodzicom
 
 
szczęściara ze mnie
klasycznie przypadkowa
wasz uśmiech poczułam na długo
przed urodzeniem - do dzisiaj dziękuję
za drugą chwilę słabości
nie wyskrobaliście sumienia
choć głowy skołatane
beznadziejnie a jednak
zwariowały serca i ręce
w nich drobinka
okryta ciepłymi warstwami poznawałam tęcze
 
przepraszam że rzadko was odwiedzam
tam tylko litery na kamieniach
pewnie wiecie jak parzą
ciepło noszę w sercu
chyba mi z nim jak mamie, do twarzy
 
a tamtych kolorów żal...

10 grudnia 2011

proza

milena
milena

zakochane listy (2)

zaczęło się na hali, takiej z akwariami
to oszklone klatki, stanowiska pracy
przebiegałam skroś jak mknąca faktura
łapałeś międzyczasy, codziennie rekordy
aż zatrzymał mnie motyl skulony pod klawiaturą
miękkim ciepłem poprosił uwolnij
ręce drżały jak twoje kiedy podrzucałeś
zabrałam
później wszystkie inne
z nowymi światami

6 grudnia 2011

proza

milena
milena

zakochane listy (1)

był kiedyś zakochany beznadziejnie
chłopak czternastoletni, płowowłosy
na wieki połknęłam bakcyla blondynów
nie dane mi jednak było
wystawał przy furtce do skutku
aż wyganiała go moja mama
kilka razy udało się
dostarczyć posłańcem pomiętą karteczkę
pamiętam najczulej tę jedną
kobieto puchu marny
przepisane niewprawną ręką
 
wspomnienie...
tęsknię po tobie

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się