20 grudnia 2011

poezja

Spółka
Spółka

Dla nas

miało śnieżyć marzeniami
kolorami śladów jesieni
nie pada na biało
powiało nadzieją mroźnie zielono
złudzenia osadziły szadź na gałązkach
w bombkach promień odbitych wspomnień

dzyń dzyń dzyń

przytulam ręce
niemłode pielęgnowane na dzisiejszy dzień
by opuszkami uspokajać widelce
stań za mną gdy zmywam
tak dobrze czuć spokój na plecach

z boku lepiej widać
tamten obraz sprzed lat ty i ja
razem nie razem obok poprzez
obrazy rozedrgane w blasku świec
milcząc stoję za tobą
 
uśmiechnięta

Magdala
20 grudnia 2011 o 20:12

gratuluję, niebywała atmosfera. cisza, spokój, ale i tęsknota, przepięknie podana. zachwycają te wersy i wprowadzają w drżące światełko świec. :)) piękne. :*

zgłoś

Spółka
21 grudnia 2011 o 21:16

taki miał być ten wiersz. :) dziękuję i pozdrawiam :)

zgłoś

budleja
20 grudnia 2011 o 20:20

dobrze, spokojnie we dwoje;))

zgłoś

Spółka
21 grudnia 2011 o 21:16

istotnie, to wielki dar, nawet w nieobecności. pozdrawiam i dziękuję.

zgłoś

Anna Maria Magdalena
20 grudnia 2011 o 20:24

:))) miło

zgłoś

Spółka
21 grudnia 2011 o 21:17

i mnie również. pozdrawiam serdecznie. :)

zgłoś

amnesja
20 grudnia 2011 o 20:27

nostalgicznie, z klimatem ciepła i serdeczności; spokój na plecach - to finezja; pozdrawiam :)

zgłoś

Spółka
21 grudnia 2011 o 21:17

to finezja, oczywiście, że tak. dziękuję i pozdrawiam serdecznie. :)

zgłoś

milena
20 grudnia 2011 o 21:24

tak dobrze czuć spokój... :)) pozdrawiam :)

zgłoś

Spółka
21 grudnia 2011 o 21:18

tak dobrze, Milo. :) pozdrawiam. :))

zgłoś

Wieśniak M
20 grudnia 2011 o 21:55

jest dwoje jest dobrze:))))

zgłoś

Spółka
21 grudnia 2011 o 21:18

a i owszem. pozdrawiam. :)

zgłoś

Bogna Kurpiel
20 grudnia 2011 o 23:26

Przede wszystkim - spełnienie i poczucie bezpieczeństwa - to znajduje w wierszu i bardzo mi ten klimat odpowiada:)) Dobrego:))

zgłoś

Spółka
21 grudnia 2011 o 21:21

mnie również, Dal. bardzo dziękuję za obecność pod wierszem :) pozdrawiam.

zgłoś

Ania Ostrowska
20 grudnia 2011 o 23:29

podoba mi się też :) zwłaszcza uspakajanie widelców opuszkami

zgłoś

Spółka
21 grudnia 2011 o 21:22

potrzeba matką wynalazku! dziękuję, Aniu, za zauważenie widelców :)) pozdrawiam.

zgłoś

Magdala
21 grudnia 2011 o 08:53

wróciłam. nie sposób odejść od tego wiersza. zachwyca ciszą, spokojem i wspaniałym głębokim uczuciem. brawo.

zgłoś

Magdala
21 grudnia 2011 o 11:53

zaispirowałeś, to masz! :))

zgłoś

Spółka
21 grudnia 2011 o 21:23

cieszę się, że tak Cię przyciąga, to raduje. a za piękny, zimowy, ciepły wiersz baardzo dziękuję. :))

zgłoś

Istar
21 grudnia 2011 o 21:27

no tak :)

zgłoś

Spółka
22 grudnia 2011 o 18:48

:)) no tak :) dziękuję, Istar.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się