miało śnieżyć marzeniami
kolorami śladów jesieni
nie pada na biało
powiało nadzieją mroźnie zielono
złudzenia osadziły szadź na gałązkach
w bombkach promień odbitych wspomnień
dzyń dzyń dzyń
przytulam ręce
niemłode pielęgnowane na dzisiejszy dzień
by opuszkami uspokajać widelce
stań za mną gdy zmywam
tak dobrze czuć spokój na plecach
z boku lepiej widać
tamten obraz sprzed lat ty i ja
razem nie razem obok poprzez
obrazy rozedrgane w blasku świec
milcząc stoję za tobą
uśmiechnięta
gratuluję, niebywała atmosfera. cisza, spokój, ale i tęsknota, przepięknie podana. zachwycają te wersy i wprowadzają w drżące światełko świec. :)) piękne. :*
report
taki miał być ten wiersz. :) dziękuję i pozdrawiam :)
report
dobrze, spokojnie we dwoje;))
report
istotnie, to wielki dar, nawet w nieobecności. pozdrawiam i dziękuję.
report
:))) miło
report
i mnie również. pozdrawiam serdecznie. :)
report
nostalgicznie, z klimatem ciepła i serdeczności; spokój na plecach - to finezja; pozdrawiam :)
report
to finezja, oczywiście, że tak. dziękuję i pozdrawiam serdecznie. :)
report
tak dobrze czuć spokój... :)) pozdrawiam :)
report
tak dobrze, Milo. :) pozdrawiam. :))
report
jest dwoje jest dobrze:))))
report
a i owszem. pozdrawiam. :)
report
Przede wszystkim - spełnienie i poczucie bezpieczeństwa - to znajduje w wierszu i bardzo mi ten klimat odpowiada:)) Dobrego:))
report
mnie również, Dal. bardzo dziękuję za obecność pod wierszem :) pozdrawiam.
report
podoba mi się też :) zwłaszcza uspakajanie widelców opuszkami
report
potrzeba matką wynalazku! dziękuję, Aniu, za zauważenie widelców :)) pozdrawiam.
report
wróciłam. nie sposób odejść od tego wiersza. zachwyca ciszą, spokojem i wspaniałym głębokim uczuciem. brawo.
report
zaispirowałeś, to masz! :))
report
cieszę się, że tak Cię przyciąga, to raduje. a za piękny, zimowy, ciepły wiersz baardzo dziękuję. :))
report
no tak :)
report
:)) no tak :) dziękuję, Istar.
report