30 listopada 2011

poezja

Spółka
Spółka

ceremoniał codzienności w ogórkowej przed wlaniem śmietany

jak rybkę w piosence – wartą każdego wiersza
taką cię widzę przez różowe okulary

przytul
nieróżową przydymioną
nieradośnie zawstydzoną
chcesz mnie taką z błędem?

 
z daleka widać że to unikat ręczna robota
biorę bo ja z przeceny
co parę chwil tu zaglądam by pomarzyć
jak warzysz zupę
dotknąć twarzy pochylonej nad mirażem
wierszy

oddaję pełen talerz w twoje dłonie
smakuj ogórkową z koprem na zmianę
z przyprawą  z wnętrza ziemi
 
chcesz spróbować?

Magdala
30 listopada 2011 o 08:52

kapitalny dialog. mistrzowsko poprowadzony - erotyczny, choć wydawałoby się, że ogórkowa wyklucza erotyzm NIE WYKLUCZA - WZMAGA!!!!!!! gratulacje, Spółko. fantastycznie wychodzi Wam to dialogowanie.

zgłoś

Spółka
1 grudnia 2011 o 20:01

ogórkowa nie wyklucza erotyzmu :))))) czy wzmaga?? mówisz - wiesz, Magdala. bardzo dziękuję, za tak entuzjastyczną opinię. pozdrawiam! :))

zgłoś

milena
30 listopada 2011 o 08:59

prima:)) nic dodać do komentarza Magdali...

zgłoś

Spółka
1 grudnia 2011 o 20:02

:D a więc dziękuję serdecznie za tak pozytywne czytanie i odbiór, Milu. pozdrawiam. :))

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
30 listopada 2011 o 08:59

Smaczny erotyk:) Ogórkowa lubi czosnek, ale polecam spróbować innym razem :)

zgłoś

Spółka
1 grudnia 2011 o 20:03

nie omieszkam, An, dziękuję serdecznie. pozdrawiam. :))

zgłoś

sam53
30 listopada 2011 o 09:55

jeszcze szczypta oregano....wow!...:))

zgłoś

Spółka
1 grudnia 2011 o 20:04

no proszę! robi się coraz goręcej... w garnku. dziękuję, Sam i pozdrawiam. :))

zgłoś

Wieśniak M
30 listopada 2011 o 10:32

znasz przepisy- jestem ugotowany:)))

zgłoś

Spółka
1 grudnia 2011 o 20:05

umiem gotować... zupy! wpadłeś do gara przez przypadek, Wieśku :D pozdrawiam!

zgłoś

Istar
30 listopada 2011 o 11:20

chcę ;)

zgłoś

Spółka
1 grudnia 2011 o 20:05

zapraszam! zasmakuje na pewno, Istar. pozdrawiam :))

zgłoś

Drwal
1 grudnia 2011 o 16:28

Kuchennymi drzwiami wdzierasz się do erotyki i się opłaca.Bo ciekawie i namiętnie. Sympatyczny, taktowny jak dotyk zakochanych rąk Sztama i tkliwość w "spółce"

zgłoś

Spółka
1 grudnia 2011 o 20:10

jeśli nie sposób frontowymi, trzeba znaleźć wejście awaryjne. takie życie! inspirujące niebywale. dziękuje(my) za dobre słowa. :)) pozdrawiam. :))

zgłoś

ezo**
1 grudnia 2011 o 17:51

:))

zgłoś

Spółka
1 grudnia 2011 o 20:11

:))) pozdrawiam. :))

zgłoś

Jarosław Jabrzemski
10 grudnia 2011 o 20:17

Potrafisz okiełznać słowa.

zgłoś

Spółka
10 grudnia 2011 o 20:28

;D tylko słowa, niestety. :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się