ceremoniał codzienności w ogórkowej przed wlaniem śmietany
jak rybkę w piosence – wartą każdego wiersza
taką cię widzę przez różowe okulary
przytul
nieróżową przydymioną
nieradośnie zawstydzoną
chcesz mnie taką z błędem?
z daleka widać że to unikat ręczna robota
biorę bo ja z przeceny
co parę chwil tu zaglądam by pomarzyć
jak warzysz zupę
dotknąć twarzy pochylonej nad mirażem
wierszy
oddaję pełen talerz w twoje dłonie
smakuj ogórkową z koprem na zmianę
z przyprawą z wnętrza ziemi
chcesz spróbować?
kapitalny dialog. mistrzowsko poprowadzony - erotyczny, choć wydawałoby się, że ogórkowa wyklucza erotyzm NIE WYKLUCZA - WZMAGA!!!!!!! gratulacje, Spółko. fantastycznie wychodzi Wam to dialogowanie.
zgłoś
ogórkowa nie wyklucza erotyzmu :))))) czy wzmaga?? mówisz - wiesz, Magdala. bardzo dziękuję, za tak entuzjastyczną opinię. pozdrawiam! :))
zgłoś
prima:)) nic dodać do komentarza Magdali...
zgłoś
:D a więc dziękuję serdecznie za tak pozytywne czytanie i odbiór, Milu. pozdrawiam. :))
zgłoś
Smaczny erotyk:) Ogórkowa lubi czosnek, ale polecam spróbować innym razem :)
zgłoś
nie omieszkam, An, dziękuję serdecznie. pozdrawiam. :))
zgłoś
jeszcze szczypta oregano....wow!...:))
zgłoś
no proszę! robi się coraz goręcej... w garnku. dziękuję, Sam i pozdrawiam. :))
zgłoś
znasz przepisy- jestem ugotowany:)))
zgłoś
umiem gotować... zupy! wpadłeś do gara przez przypadek, Wieśku :D pozdrawiam!
zgłoś
chcę ;)
zgłoś
zapraszam! zasmakuje na pewno, Istar. pozdrawiam :))
zgłoś
Kuchennymi drzwiami wdzierasz się do erotyki i się opłaca.Bo ciekawie i namiętnie. Sympatyczny, taktowny jak dotyk zakochanych rąk Sztama i tkliwość w "spółce"
zgłoś
jeśli nie sposób frontowymi, trzeba znaleźć wejście awaryjne. takie życie! inspirujące niebywale. dziękuje(my) za dobre słowa. :)) pozdrawiam. :))
zgłoś
:))
zgłoś
:))) pozdrawiam. :))
zgłoś
Potrafisz okiełznać słowa.
zgłoś
;D tylko słowa, niestety. :)
zgłoś