12 listopada 2011

poezja

byłem...
byłem...

wyrok

skazani nie zawsze prawomocnie
siedzimy w pierdlu życia
okradani z uczuć na pukanego
żenimy bałach na wydrę
niektórzy liczą dni miesiące lata
ja nie
mam przecież dożywocie

Magdala
12 listopada 2011 o 05:39

:)) jak każdy. fajnie zdać sobie z tego sprawę. nieźle przeczytać. i przestać o tym myśleć. szkoda czasu :D lepiej pisać i kochać. ;))

zgłoś

byłem...
12 listopada 2011 o 06:48

Co staram się z różnym skutkiem czynić;)

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
12 listopada 2011 o 07:28

:)

zgłoś

sam53
12 listopada 2011 o 08:17

czasami piszemy podanie o zwolnienie warunkowe..albo czekamy na amnestię:))

zgłoś

byłem...
12 listopada 2011 o 18:09

Chyba do tych nie należę.Odsiedzę do końca;)

zgłoś

Teresa Tomys
12 listopada 2011 o 09:08

"wyrok" - ja sądzę, że piszesz tutaj o życiu, które nie zawsze jest wymarzonym rajem i nie zawsze mamy na nie tak naprawdę wływ, najczęściej godzimy się biernie, bo przecież każdy z nas ma AŻ DOŻYWOCIE. sprostuj mnie, jeśli źle odebrałam. Pozdrawiam.

zgłoś

byłem...
12 listopada 2011 o 11:02

nie muszę prostować masz rację...

zgłoś

Withkacy
12 listopada 2011 o 21:17

Coś w tym jest..

zgłoś

przemubik
13 listopada 2011 o 09:49

dożywocie za życia - a wieczność po śmierci

zgłoś

byłem...
13 listopada 2011 o 09:51

wieczność niebytu.....

zgłoś

Szel
4 stycznia 2012 o 15:25

twoj wiersz mozna odczytac dwuznacznie, mozna miec wyrok sadowy i siedziec, albo mozna miec dozywocie we wlasnym ciele...ale zenimy balach na wydre jest ciekawe? :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się