28 października 2012
dziennik
sen
nic nie jest takie jakie jest nic oprócz śmierci
bo ona jest nieskończenie niewiadoma, a więc jest wszystkim.. znakomicie Jestem
zgłoś
...
wszystko jest takie jak śmierć...
lubię jak się odzywasz, Jestemie. zawsze perfekcyjnie i celnie jak snajper-poeta: prosto w serce.
Lecz i ona bywa różna...
Dla niej nieważny sposób a cel.....a ten jest zawsze ten sam..
Tak, chociaż przychodzi pod różną postacią to w tym samym celu...
no tak.
zgadzam się z Jestem/ śmierć jest zawsze taka sama/ umieranie może być inne/ ale śmierć...//:)
Jarku, czemu tak smutno?
Rzeczywistość nie zawsze jest wesoła i choć ja lubię się śmiać to jednak koniec i tak przyjdzie. Czy tego chcę czy nie...Próbuję to zrozumieć...
Koniec przyjdzie więc może nie warto się nad nim zastanawiać, skoro jest nieunikniony..
właśnie, i tak go w jakiś sposób akceptujemy..
Ale ja z tego powodu nie "płaczę".To często daje mi siłę by zostawić po sobie choć dobre wrażenie a nagrzeszyłem w życiu trochę....
"Cóż złego jest w nieistnieniu..."
może po prostu jesteś trochę wolny od tak typowej ludzkiej obawy przed.. prowadzącej do prób pomijania tematu .. (a kto nie nagrzeszył.. ;)
a kto nie grzeszy?
brak przyzwyczajenia - do nieistnienia..
śmierć nie oznacza ze przestajesz istnieć, wiec powiedzialabym : nic nie jest takie jakie jest nawet śmierć
staram się Ciebie zrozumieć i szanuję Twoją wiarę/przekonanie/,mimo to pozostanę przy swoim. Pozdrawiam...
Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się
bo ona jest nieskończenie niewiadoma, a więc jest wszystkim.. znakomicie Jestem
zgłoś
...
zgłoś
wszystko jest takie jak śmierć...
zgłoś
...
zgłoś
lubię jak się odzywasz, Jestemie. zawsze perfekcyjnie i celnie jak snajper-poeta: prosto w serce.
zgłoś
Lecz i ona bywa różna...
zgłoś
Dla niej nieważny sposób a cel.....a ten jest zawsze ten sam..
zgłoś
Tak, chociaż przychodzi pod różną postacią to w tym samym celu...
zgłoś
no tak.
zgłoś
zgadzam się z Jestem/ śmierć jest zawsze taka sama/ umieranie może być inne/ ale śmierć...//:)
zgłoś
Jarku, czemu tak smutno?
zgłoś
Rzeczywistość nie zawsze jest wesoła i choć ja lubię się śmiać to jednak koniec i tak przyjdzie. Czy tego chcę czy nie...Próbuję to zrozumieć...
zgłoś
Koniec przyjdzie więc może nie warto się nad nim zastanawiać, skoro jest nieunikniony..
zgłoś
właśnie, i tak go w jakiś sposób akceptujemy..
zgłoś
Ale ja z tego powodu nie "płaczę".To często daje mi siłę by zostawić po sobie choć dobre wrażenie a nagrzeszyłem w życiu trochę....
zgłoś
"Cóż złego jest w nieistnieniu..."
zgłoś
może po prostu jesteś trochę wolny od tak typowej ludzkiej obawy przed.. prowadzącej do prób pomijania tematu .. (a kto nie nagrzeszył.. ;)
zgłoś
a kto nie grzeszy?
zgłoś
brak przyzwyczajenia - do nieistnienia..
zgłoś
śmierć nie oznacza ze przestajesz istnieć, wiec powiedzialabym : nic nie jest takie jakie jest nawet śmierć
zgłoś
staram się Ciebie zrozumieć i szanuję Twoją wiarę/przekonanie/,mimo to pozostanę przy swoim. Pozdrawiam...
zgłoś