|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (1884) Proza (12) Dziennik (2) Fotografia (1)
Pocztówka poetycka (25) O autorze Znajomi (19) | |
jest coś nieprzyzwoitego w podglądaniu dojrzewających słoneczników
chociaż nie dziwią w obrazach malowanych przez van Gogha
cieszą kwitnące astry które odbijają się w źrenicach
wrześniowy rumień jabłka upomina się o jesienne promienie
.
uśmiechasz się gdy ustami pieszczę twoją małżowinę uszną
kiedyś oddałbym wszystkie wiersze za taką chwilę
dziś pocałunkami zdejmujemy z siebie słowo po słowie
.
cieszy deszcz - cieszą wilgotne sutki - z nadzieją pod palcami
że ta nasza spóźniona randka dogoni sen we śnie
pewnie jestem z tych którzy nigdy nie milkną
lubię gdy nucisz - kochany kochany lecą z nieba
.
nie próbowałem przegadać życia
a cóż dopiero prześpiewać
2026-08-26