15 sierpnia 2026

poezja

sam53
sam53

o śmierci i psie którego nie było

jeszcze wieczorem otwierałem przed nią drzwi na oścież
przychodziła do nas jak ciemność zawsze od wschodu
podobnie jak nocna miłość dla której ściany nie stanowiły przeszkód
.
odnosiłem wrażenie że posiada w sobie niezwykłą moc
nieodgadniona a jednak ciągle obecna
bez względu na pogodę porę roku czy stan ducha
.
w jej jasnym zimnym świetle poczułem się dziwnie bezpiecznie
nawet gdy rozbierała wzrokiem sam zdejmowałem ubranie
pokora i cierpliwość - później długi szary korytarz
i ona w całej krasie w czarnym płaszczu z kapturem
.
chodź ze mną
popchnęła mnie w kierunku wyjścia
.
obudziłem się w środku nocy
zanosiło się na burzę
pozamykałem wszystkie okna i drzwi w domu
na podwórku zaszczekał pies
.
ale my nigdy nie mieliśmy psa
2026-08-15

Jaga
15 sierpnia 2026 o 23:15

To pies Baskerville’ów, tuszę/ kostucha we śnie przychodzi/ gęste powietrze przed burzą/ może się wreszcie ochłodzi ;))

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się