25 maja 2026

poezja

sam53
sam53

pamiętam

i znów noc bez zapowiedzi
o którą można się potknąć
zmierzch wysypany z ciemnej chmury
tuż za zachodzącym słońcem
przerywany od czasu do czasu błyskawicą
od której nawet grzmot chciałby być jak najdalej

święty obraz w oknie z wiarą
od zawsze wpisaną w cztery ściany domu
duszna pamięć - bliscy z czarno białych fotografii
których cienie kryją się pewnie w fałdach firanek
wspomnienia na zawołanie ugniatające sienniki
wreszcie zaufanie pachnące kompotem z suszonych papierówek

zapamiętana chwila z burzą która poszła bokiem
czuliśmy ulgę pełni życzliwych słów i powracającego spokoju
zapach jaśminu budził ochotę na sen
wtedy miłość też przychodziła bez zapowiedzi

2026-05-25

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się