19 czerwca 2024

poezja

sam53
sam53

to nie był sen

Odkąd sięgam pamięcią
Maria zawsze miała rumieńce na policzkach
znikający powoli uśmiech opuszczony do połowy gardy
ze wskazaniem na lekko-drżącą dolną wargę w rozchylonych ustach

wypuszczone powietrze pragnęła natychmiast odzyskać
czyniąc oddech krótkim i łapczywym
wzburzone piersi zaczynały wtedy falować
ale to nie był szloch
raczej próba wyrównania ciśnień między wnętrzem
a potwornym zewnętrzem

płacz przychodził kilka chwil później
kiedy docierało do niej to co przed chwilą usłyszała

zostanie żoną starego mężczyzny

jeśli tylko
19 czerwca 2024 o 10:25

sprzedana..

zgłoś

sam53
20 czerwca 2024 o 23:26

dokładnie...

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się