19 czerwca 2024
to nie był sen
Odkąd sięgam pamięcią
Maria zawsze miała rumieńce na policzkach
znikający powoli uśmiech opuszczony do połowy gardy
ze wskazaniem na lekko-drżącą dolną wargę w rozchylonych ustach
wypuszczone powietrze pragnęła natychmiast odzyskać
czyniąc oddech krótkim i łapczywym
wzburzone piersi zaczynały wtedy falować
ale to nie był szloch
raczej próba wyrównania ciśnień między wnętrzem
a potwornym zewnętrzem
płacz przychodził kilka chwil później
kiedy docierało do niej to co przed chwilą usłyszała
zostanie żoną starego mężczyzny
11 lutego 2026
Yaro
11 lutego 2026
wiesiek
11 lutego 2026
Yaro
10 lutego 2026
Kreton
10 lutego 2026
Jaga
10 lutego 2026
nieRuda
10 lutego 2026
sam53
9 lutego 2026
wiesiek
8 lutego 2026
sam53
8 lutego 2026
sam53