10 stycznia 2017

poezja

sam53
sam53

śnieżne tango

poproś - a po śnieg pobiegnę
i po róże jeśli białe 
zerwę wszystkie - żadnej nie chcesz 
bielą tryska śnieżna zamieć 

pędem wiatru na rozdrożu 
który chłód pod czapkę wciska 
ale wpaść w ramiona mrozu 
wcale nie chce - nawet z bliska 

nie jak róże zza firanki 
otulone w srebrną paproć 
mogłyby pół nocy tańczyć 
gdzie im w głowie - dzisiaj zasnąć 

zamieć tangiem bardzo proszę 
spróbuj w tańcu śnieg zatrzymać 
białą różę chcesz - przyniosę
zima jest - nie dała dyla

Ania Ostrowska
11 stycznia 2017 o 07:09

uroczy i bezpretensjonalny wiersz, w moim odczuciu nie przekracza granicy, za którą czai się banał

zgłoś

sam53
22 stycznia 2017 o 15:05

dzięki Aniu :)))

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się