26 stycznia 2012

poezja

sam53
sam53

dłonie pełne szczęścia


1.
czy dłonie otwarte z miłością oswoją
obudzą w nas ciepło które gdzieś pomiędzy
abyśmy w czas mogli przytulić się objąć
poddać urokowi i pieszczot nie szczędzić

2.
czy szczęście podzielić można bardziej równo
wszak z deszczem na głowy nikomu nie pada
lecz w ziemi głeboko jak żyłą podskórną
beztrosko odpływa na stronę sąsiada

3.
czy chęć do konsumpcji w niechęć da się zmienić
i bieg po apetyt przegrać już na starcie
jeśli feromony pachną tak w przestrzeni
że oddałbyś życie zażarcie

za żarcie

budleja
26 stycznia 2012 o 14:08

oby tylko nie nienażarcie, dobry wiersz, zaciekawia dylematami:))

zgłoś

Dany
26 stycznia 2012 o 14:14

Mnie pierwsza refleksja odpowiada. Lubię pieszczoty hi hi... :))))))))

zgłoś

Miladora
26 stycznia 2012 o 15:38

Kupuję, Sam. Ładna gra słów na koniec. :) Aha - "głeboko" - głęboko. ;) Jak zwykle z przyjemnością przeczytałam. Dobrego :)

zgłoś

Bazyliszek
26 stycznia 2012 o 18:09

:))

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się