18 grudnia 2013

poezja

zingela
zingela

o pisaniu wierszy

nie wiem ile wier­szy można napisać
w ciągu jed­ne­go dnia
wieczora
dziesięciu minut

ten jest trzeci

ka­wa wyszła za mocna
śnieg nie pada
niedługo ubie­rze­my choinkę
ale czy to ważne

pan Ste­fan umiera pod blo­kiem

Bazyliszek
18 grudnia 2013 o 22:27

co ma wiersz do smierci, pozdrawiam

zgłoś

issa
19 grudnia 2013 o 01:44

jeżeli ubieranie choinki na święta lub siebie na co dzień miałoby być nieważne, to czemu wtedy miałoby być ważne, że ktoś umiera?

zgłoś

zingela
19 grudnia 2013 o 16:00

Bo drugi człowiek jest najważniejszy, przynajmniej moim zdaniem. Wiersz jest tak naprawdę o tym, że problemy, myśli podmiotu lirycznego (poety) nie są takie znowu ważne, jak mu się to może wydawać. Że sztuka, że choinka, że kawa - tak, ale wystarczy wyjść z domu, żeby zetknąć się z czymś istotnie ważnym.

zgłoś

issa
21 grudnia 2013 o 08:41

:) Chyba mniej więcej rozumiem, o czym mówisz. I pewnie może być i tak, jak mówisz. Nie wiem. Mnie się ubieranie choinki - uwielbiałam je - kojarzy z moim dzieciństwem, które dla mnie było istotnie ważne. Kiedy więc tak przez mgnienie rozmawiamy teraz z sobą nawzajem: Twój wiersz, Ty, ja, to zaczęłam się z zaciekawieniem (bez żadnej drwiny czy chęci moralizowania "co jest lepiej / gorzej") zastanawiać, jaką osobą byłaby ta kobieta, która teraz siedzi i pisze komentarz, gdyby jako dziecko nie patrzyła z zachwytem na roziskrzoną choinkę w domu, ale na umierających poza domem przed świętami. Co byłoby i jak dla tej kobiety ważne? Najlepszego dla Ciebie, zingela :)

zgłoś

Jaro
21 grudnia 2013 o 08:49

Lubię empatycznie:) Wesołych Świąt:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się