nie wiem ile wierszy można napisać
w ciągu jednego dnia
wieczora
dziesięciu minut
ten jest trzeci
kawa wyszła za mocna
śnieg nie pada
niedługo ubierzemy choinkę
ale czy to ważne
pan Stefan umiera pod blokiem
nie wiem ile wierszy można napisać
w ciągu jednego dnia
wieczora
dziesięciu minut
ten jest trzeci
kawa wyszła za mocna
śnieg nie pada
niedługo ubierzemy choinkę
ale czy to ważne
pan Stefan umiera pod blokiem
co ma wiersz do smierci, pozdrawiam
zgłoś
jeżeli ubieranie choinki na święta lub siebie na co dzień miałoby być nieważne, to czemu wtedy miałoby być ważne, że ktoś umiera?
zgłoś
Bo drugi człowiek jest najważniejszy, przynajmniej moim zdaniem. Wiersz jest tak naprawdę o tym, że problemy, myśli podmiotu lirycznego (poety) nie są takie znowu ważne, jak mu się to może wydawać. Że sztuka, że choinka, że kawa - tak, ale wystarczy wyjść z domu, żeby zetknąć się z czymś istotnie ważnym.
zgłoś
:) Chyba mniej więcej rozumiem, o czym mówisz. I pewnie może być i tak, jak mówisz. Nie wiem. Mnie się ubieranie choinki - uwielbiałam je - kojarzy z moim dzieciństwem, które dla mnie było istotnie ważne. Kiedy więc tak przez mgnienie rozmawiamy teraz z sobą nawzajem: Twój wiersz, Ty, ja, to zaczęłam się z zaciekawieniem (bez żadnej drwiny czy chęci moralizowania "co jest lepiej / gorzej") zastanawiać, jaką osobą byłaby ta kobieta, która teraz siedzi i pisze komentarz, gdyby jako dziecko nie patrzyła z zachwytem na roziskrzoną choinkę w domu, ale na umierających poza domem przed świętami. Co byłoby i jak dla tej kobiety ważne? Najlepszego dla Ciebie, zingela :)
zgłoś
Lubię empatycznie:) Wesołych Świąt:)
zgłoś