|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (211) Proza (9) Dziennik (4) Fotografia (22)
Pocztówka poetycka (9) Handmade (68) O autorze Znajomi (28) | |
podniosłam oczy pełne pustyni i snów napełnionych wodą
aż po same brzegi. drżało powietrze. piasek przesypywał się
do entego przebudzenia. wtedy właśnie poczułam jak mnie
podnosi
*
parę mil dalej zobaczyłam gwiazdy.
*
w ustach wczorajszy kair. napoili mnie winem. z oczu
wysypałam pustynię
co do ostatniego ziarenka.
chustą obwiązana głowa a pod nią mapa szeleszcząca o tym jak uciec jak zniknąć
budząc się trzeźwą w pociągu do rzeszowa.
*
parę mil dalej zobaczyłam gwiazdy.
12.10.2011r., Rz.
bardzo ladny wiersz Ustinjo, a ta powtorzona fraza cudna 'parę mil dalej zobaczyłam gwiazdy.' ;))
zgłoś
Czuć wielkie emocje:) Ciekawy wiersz:)
zgłoś
Bardzo ciekawy wiersz. Lubię klimaty pustynne. Poza, z lekka ocierającym się o banał, piaskiem przesypującym się w klepsydrze - używasz ciekawych metafor. "jak uciec - jak zniknąć - jak obudzić się" - trochę pomyślałabym, czy tej wyliczanki nie da się jakoś inaczej rozpisać. Albo zrezygnować z któregoś z tych elementów. "mapa szeleszcząca o tym jak..." - a może bez "o tym"? ale to takie techniczne retusze, ogólnie wiersz odbieram bardzo na tak. Pozdrawiam, Penthesilea
zgłoś
Dobre sugestie, Ustinko. ;) Można usunąć "w klepsydrze" - zostawić to w niedopowiedzeniu. Ja mam dodatkowo pytanie o "podniosłam oczy pełne pustyni/z oczu wysypałam pustynię". Jedno i drugie wydaje się być potrzebne, choć jakby trochę za dużo było. Ale w sumie wiersz naprawdę dobry. Buźka :)
zgłoś
Profesjonalnie ułożony
zgłoś
Ok, pousuwałam tam co nieco :) Resztę zostawiam do zastanowienia się jeszcze.
zgłoś