12 września 2011

poezja

Ustinja21
Ustinja21

śmierć na śniadanie

już przestań się martwić. ściana przytrzyma twoją bezradność.
aniołki na szali ciążą niczym zachód
słońca w oczach, zbyt zamkniętych, bym mogła wypełznąć
pośpiesznie, bo pociąg, praca, sen.
 
i nie opuszczę cię
do końca dnia
 
napijmy się może, nie na tyle, bym znowu uwierzyła
jak bardzo potrafię być szczęśliwa
 
wracając po siniakach i łzach z powrotem w karty
które odkrywasz powoli i nieubłaganie z papierosem w dłoni.

a wiersz ciasny i spokój sumują przeciągi w otwartych drzwiach.
 
 
12.09.2011r., Rz.

sergiusz juriev
12 września 2011 o 19:36

napijmy się może, nie na tyle, bym znowu uwierzyła... Napij my sie eleksyru szczescia i nie bedziemy smucic sie bo wczoraj bedzie lepsze czym dzisiaj.

zgłoś

Ustinja21
12 września 2011 o 19:51

Jak polejesz, chętnie się napiję :)

zgłoś

sergiusz juriev
12 września 2011 o 19:59

Juz naliwam do krystalow poranna rose z niektarom

zgłoś

Ustinja21
12 września 2011 o 20:01

łohoho ;) mocnyż to musi być trunek, żeby mi się nagle poszczęśliwiło :)

zgłoś

Małgorzata Krupińska-Nowicka
12 września 2011 o 20:09

Przejmujący to utwór, gdzie rozpacz, ślady przemocy, odkrycie, że ten, którego kochamy(liśmy?) jest innym, niż myśleliśmy... Łatwo wpaść w alkoholizm, który się wydaje w tej chwili jedynym ratunkiem... Tak wiersz za ciasny na tak skomplikowane przeżycia...

zgłoś

sergiusz juriev
12 września 2011 o 20:34

Moze i mocny od calego serca z drobinkoj milosci :-)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się