kiedy nagie czekały na względy pszczół
niecierpliwie szukając pieszczot słońca
nie wierzyły w dojrzałość ciężkich gron
ani słodycz z ciepła lata płynącą
niezliczone źródła wonnego nektaru
uczepione mocno matczynej sukienki
powstawały ucząc się cudu przemian
szlachetnością czerpaną z korzeni
barokowym złotem brzemiennej pory
oddające się w lepkiej słodyczy
wzburzonością soczystych podniet
będą tworzyć rozniecać i pieścić
a ja ciekaw tu jestem/ czy te pszczółki kochane/no czy wie opiewana tu taka/że jej praca wspaniała/ nie na darmo i próżno/ mówię to konsumując trójniaka;)))
zgłoś
WM - o tej porze?
zgłoś
owczym oędem:))))
zgłoś
na głowie kwietny ma wianek ;)
zgłoś
a tam powinien być dzbanek;)))
zgłoś
Oj bo jak wezmę badylek ;) a co gorsza jak autor złapie i pogoni - to...
zgłoś
...będzie wartość dodana:)).na wszelki wypadek powtórzę że wiersz bardzo....:)))
zgłoś
Biorę, Dodek. ;) Lubię wino. Pieszczoty też. ;)))
zgłoś
za Mi ;) hihi
zgłoś
to ja biorę korkociąg i zapraszam :))) na rocznik 2010
zgłoś
Chodź, Boska - idziemy pić z Bachuskiem! :)))))
zgłoś
:))))))
zgłoś
z tym korkociagiem bardzo dobry pomysl:))))
zgłoś
No i sam zostałem z trójniakiem;)
zgłoś
skupażujemy i trzeba Alutce ten badylek zabrać
zgłoś
idę piec szarlotkę, zajrzę po :)))
zgłoś
sorry, mnie sie wydaje w paru miejscach przefajnione :( np. "barokowym złotem brzemiennej pory", "wzburzonością soczystych podniet"
zgłoś
Barokowym - barok to bogactwo złoceń i ozdób. Pewnego rodzaju przepych. Taka jest jesień - pora winobrania. A wzburzoność rozumiem jako słowotwórstwo - i jak wzburzone, gwałtowne niczym morze podniety, soczyste jak grona. ;))) Przepraszam, że się wtrąciłam, Anieczka. Buziak. :)
zgłoś
nie masz za co przepraszać :) ja rozumiem, Miladoro, intencje autora, wiem, co to barok i domyślam się wzburzoności, ale w niczym mi to nie pomaga :) Przeszkadzają mi te rozbuchane określenia w odbiorze wiersza, nic nie poradzę :( szczerze dzielę się odczuciem, bo wierzę, że ma to sens - i to wszystko, co w tej sprawie miałam do powiedzenia :)))
zgłoś
dzięki Milu za wstawiennictwo, Ania ma rację, mam takie skłonności i wszędzie wychodzą ze mnie te złocone aniołki, jak ktoś będzie potrzebował to mam całą piwnicę ;))) po buziaku
zgłoś
lubię takie klimaty -proponuję trumlową degustację wina z piwnicy dodatka :))
zgłoś