chłód śmierci
przekuwamy
na milczące krzyże
zimne światło zniczy
oświetla
rozmodlone twarze
opadłe liście
przykrywają wspomnienia
wspólnych chwil
już niebyłych
zacierają ślady
naszego przywiązania
©2011 C E Małgorzata Krupińska-Nowicka
oj, patosowato, niestety...
zgłoś
Florku, każdy czyta jak chce. Miło, że zajrzałeś...:))
zgłoś
Dobra, a jakbym poprawił? Mogę zrobić ,,cover"? :))) obłaskawiamy śmierć zmieniamy ją w krzyże/ ciche, milczące światełka na lastryko/ i chłodne płomyki oświetlające rozmodlone twarze/ liście spadają i coraz głebiej/ leżą wspomnienia, leżą ślady przywiązania :))) To taka moja wersja, pobawiłem się trochę :)))))))
zgłoś
leżą razy dwa:-)))
zgłoś
zawsze i moją wersję można odchudzić, może ona zawierać oczywiste nawet błędy, nie jestem wszak nieomylny
zgłoś
Pobawiłeś Florku, pobawiłeś i chyba z powodzeniem... :)))
zgłoś
zmienilbym tytul, aby sie nie powtarzal w pierwszym wersie np: rozmodlone twarze:))
zgłoś
Bazyliszku, masz zupełna rację. Tyle, że tytuł w kwadratowym nawiasie i z wielokropkiem to zwyczajowo oznacza, że nie ma on właściwie tytułu. Pisze się to zamiast gwiazdek, żeby łatwiej było go identyfikować. W zasadzie stosują to niektórzy wydawcy (np. IBIS), inni pozostają przy tradycyjnych gwiazdkach. Dzięki, Bazyli! :)))
zgłoś
:)))) znow sie czegos nauczylem:))
zgłoś
oczy jak pustynia, przepraszam nie zauważyłam Twego komentarza. Co miałaś na myśli, nie łapię...:)))
zgłoś
sorry, pochyliłam się nad komentarzem Florka:-)
zgłoś
Jarzę, już jarzę...:)))
zgłoś
ja zaobserwowałam tego roku inny obrazek; rozmodlone znicze kontra zimne twarze.
zgłoś
Ciekawe te Wasze obserwacje, zastanowię się...:)) Światło zniczy jest rzeczywiście ciepłe, jak każde, które się pali naturalnie. Pisząc "zimne" miałam na myśli, że obojętne na nasz ból.
zgłoś
Dziękuję wszystkim punktowiczom...:)))
zgłoś
poruszył mnie ten wiersz, jak widać nie mnie jedną. Nie pogniewasz się jak będę czytać bez "już niebyłych i zamiast zmiennych - chwiejnych. Pozdrawiam najserdeczniej
zgłoś
Basieńko, ciągle obiecuję sobie, że przysiądę do ewentualnych poprawek, przeróbek, ale czasu brak, zmęczenie sprawiają, że odsuwam to na później... Tymczasem :)
zgłoś
Barbaro, dzięki za lekturę. Myśleć będę już jutro, dziś nie zdołam.
zgłoś
Smutny i piękny:)
zgłoś
smutny, piękny i prawdziwy
zgłoś
który to już raz opadają liście "zakrywają ślady/naszego przywiązania" - piękny Małgosiu
zgłoś
Dzięki, Natali...:)))
zgłoś
W kontekście Twojego tekstu (marynata) słowa z mojego wiersza o opadłych liściach, które zacierają ślady naszego przywiązania można odczytać szerzej, nie tylko jako zacieranie w pamięci osób zmarłych i zdarzeń z nimi związanych, ale również żyjących, z którymi z jakiegoś powodu rozluźnił się nam kontakt...
zgłoś
Witaj. przyszłam tradycyjnie pomarudzić. jako, że jestem minimalistką przycięłabym wiersz i wprowadziła jeden mały oksymoronik, a więc:
zgłoś
chłód przekuwamy / na milczące krzyże // ciemne światło / oświetla / rozmodlone twarze // opadłe liście / zacierają ślady // ?
zgłoś
Lauro, marudź! Jutro zajrzę i zobaczę, co wymarudziłaś...:))) dzięki za przeczyt!
zgłoś
Lauro, interesująca wersja...:)))
zgłoś
"już niebyłych " no właśnie że byłych; ten imiesłów "niebyły' przeczy treści ?; hey
zgłoś
adfui, dzięki za czujność...:)) Sama już nie wiem, jak mi to wyszło, chociaż zrobiłam to w pełni świadomie. Przez "byłe chwile" miałam na myśli takie, które były przeżyte z daną osobą, a przez "niebyłe" miałam zdaje się na myśli to, że już wspólnych chwil nie będzie.
zgłoś
już niebyłych ??? ten wers zbyteczny
zgłoś
Lodowato się jakoś zrobiło i chłód mnie ogarnął - dużo zimnych atrybutów:) Muszę się gdzieś przywiązać z miotełką;)))
zgłoś
Podkreśliłam w ten sposób niemożność bycia razem. Dla mnie było to ważne, natomiast może z punktu widzenia czytelnika może niepotrzebne...
zgłoś
Ależ wszystko jest tam gdzie jego miejsce i potrzeba tylko mi się na duszy jakoś tak zimno zrobiło po przeczytaniu dlatego postanowiłam się asekurować miotełką do odmiatania liści, żeby nie zapomniano o mnie:))))
zgłoś
wydaje mi się, że warto pomyśleć jeszcze nad strofą: "zimne światło zniczy/ oświetla/ rozmodlone twarze" :) wykorzystałabym sugestię oczy jak pustynia "rozmodlone znicze" może jeszcze z dodatkiem "tylko"? - to mi bardziej przemawia do wyobraźni
zgłoś
Nie zapomnimy o Tobie Dal, nie potrzebujesz miotełki...:))
zgłoś
Dzięki:)))
zgłoś
Margot? chcą Ci wiersza zniszczyć, nie daj się :) też mnie te chwile niebyłe meczą, bo to tyle, co minione, i sadzę, na przekór Darkowi, że myśl jest ważna; może- które były? bo już ich nie ma...
zgłoś
ha to myślimy podobnie - które były bo dodanie "nie" logicznie zaprzecza i przeciwnie wskazuje (niezręcznie ) dlatego ten wers uznałem za zbyteczny bo zaprzecza treści :))
zgłoś
Dzięki Wam za rady, na razie przyjmuję wszelkie uwagi, roszczenia, pretensje...:)) Jak z czasem ochłonę, oklapnę, to zapewne coś niecoś zmienię. Albo i nie...:))). Dzięki za czytanie w każdym razie...
zgłoś
Nie wiem. Może ja już jestem zepsuta do szpiku i ostatniej synapsy albo co - no bo oczy, jak na razie, odpukać, mam ostro widzące. Zaglądałam od czasu do czasu i nadal nie wiem, co tekst mówi takiego, czego nie byłoby powszechnie wiadomo i bez niego. Czego nie widzę, że wydaje mi się banałem? Dobrego.
zgłoś
adfui :)))
zgłoś
isso:))
zgłoś
Darku, wybacz, nie zauważyłam Twego wpisu. Pomyślę, choć się upierać zapewne będę...:)))
zgłoś
ale ja nie będę się upierał :)
zgłoś
Darku, wolno Ci, możesz się upierać, mnie to nie przeszkadza...:)))
zgłoś
odpisalam ci na priva, ale mozliwe ze nie doszedl, bo nie mam w wysylanych - problem z pocztá:( blokuje komenty dla wszystkich, wyjasnienie w opisie profilu. pozdro;)
zgłoś
Milionowy wiersz okazjonalny. Gdyby chociaż oryginalnie, a tu, wybacz ale pustka i banał. Rzeczywiście skłania do targnięcia się, tylko chyba nie o to chodziło? Pozdrawiam z nadzieją na...
zgłoś
sisey, wyobraź sobie, że napisany bez przymusu listopadowej okazjonalności. Nie silę się też na oryginalność.
zgłoś
I to mnie martwi, że banały tak lekko przychodzą. Tu nie o siłę przecież, a iskrę...
zgłoś
sisey, nie pisałam, że łatwo, to Twój wniosek. Napisałam, tak jak myślałam. Nie każdy piszący musi być zaraz na miarę Nobla. Ty zdaje się też jeszcze nie dostałeś?
zgłoś
Nie każ mi myśleć, że z grafomanem mam do czynienia, to oni celują w komentującego z braku argumentów. Nobel, nie jest moją wyśnioną nagrodą. To tak na mrginesie. I jedyna uwaga: Autorko sama napisałaś, że bez przymusu, czyli ot tak jak kichnięcie, jak zapalanie światła w łazience, ziewanie? Lekko, mnie zdumiewasz. ;)
zgłoś
Nie mam w zwyczaju dokuczać innym. Moje wiersze nie muszą Ci się podobać. To, że piszę prosto, to nie znaczy, że banalnie. Otrzymałam trochę nagród za tę swoją nieudaną twórczość, miałam publikacje w literackich kwartalnikach. Uważasz, że nie mam prawa tu publikować, bo Tobie się to nie podoba? Może po prostu mnie nie czytaj? Twoje wiersze rzeczywiście są oryginalne, inne i czasem je czytam, bywa że komentuję. Nie oczekuję Twoich zachwytów, cenię szczerość. Tylko, że w Twoich komentarzach jest spora doza złośliwości. Lubisz to?
zgłoś
nic nie kumam z twojego priva..hmm.. nie zarzucam ci ze kogokolwiek blokujesz, zaznaczylam jedynie pod twoim wierszem(czyli logo ze mnie nie blokujesz), ze jesli nie dostalas ode mnie priva, ktorego ci wyslalam, to wina tylko i wylacznie poczty. ten problem techniczny mam od samego poczatku na tym portalu, pisalam do adminow ale nie pomogli:(( co do moich textow.. coz nie lubie sluchac opinii, ani zlych, oczekujacych poniekad ze sie ustosunkuje, ani tym bardziej pozytywnych, bo nie czuje zebym pisala jakos dobrze. pisze bo lubie, niektore publikuje, bo sie o to 'proszá'.. ot wszystko w temacie. ps. czy powyzsze doslo do ciebie privem? pozdro:)
zgłoś
W porządku...:))
zgłoś
O niektórych sprawach nie można inaczej. Albo jak wolisz - nie umiem. Xym, cenię twoją obecność tutaj, dziękuję!
zgłoś
Nic nie szkodzi, Jarku. Najważniejsze, by było szczerze i z przekonaniem... Wpadaj, jeśli będziesz miał ochotę coś mojego poczytać...:)))
zgłoś
..piękny ..
zgłoś
Dziękuję! : )
zgłoś