jesień,
ukrywa się w moich oczach
żółkną spojrzenia ludzi
niebo smutnieje,
a na ten widok
chodnikom szklą się oczy
koty schowały się
w swoich miastach,
zniknęły z naszych
ulic z ostatnim
ciepłym spojrzeniem słońca
jesień,
jesteś daleko
w każdej kropli deszczu
odbija się twoja twarz
moja skóra pragnie
każdej kropli
bardzo mroczne, taka późna jesień ale pełna zagadki
zgłoś
pisząc go miałem raczej przed oczyma wyobraźni złote liście i tęsknotę.
zgłoś
cóż pewnie to przez te krople deszcze i ostatnie ciepłe spojrzenie słońca ,,,,,,,,, aż coś zapowiada słotę zimno; a nie złociste rude loki wiatru smaganego słońcem oplecionego babim latem; ale każdy czuje zgodnie z wlasną interpretacją więc się nie przejmuj :)
zgłoś
Oczywiście, każdy czyta przez siebie. O to się w tym rozchodzi przecież :)
zgłoś
Rozmarzyłam się-- i tak mi szkoda lata, a jesień tuż tuż:)
zgłoś
Tak, szkoda lata, ale jesień ma w sobie to piękno melancholii.
zgłoś
Dobrze skrojony wiersz.
zgłoś
dziękuję.
zgłoś
wytarty schemat...z całości tylko moment o kotach jest ciekawy.
zgłoś
To dobrze. Mnie podoba się on cały. Jeśli dla Pana jest wytarty, wyświechtany - nic nie szkodzi :)
zgłoś
tak inaczej o jesieni:)
zgłoś
brakuje takich wierszy, pozdrawiam
zgłoś
ależ tu tęskno :) do każdej kropli :))
zgłoś
jestem zwolennikiem takich natchnionych melancholii
zgłoś