niewybredna struchlała jak suszona śliwka
co za smak tylko nie rozpuszcza się w ustach
coraz częściej ubiera półgolfy
którymi szczelnie zasłania piersi
ma też zamiar spakować się
/nawet z kosza na brudną bieliznę/
uciec od bólu który właśnie w tej chwili
tworzy listę spieprzonych spraw
to tylko wiatr myśli
kiedy listopad głaszcze ją po głowie
rozbiega się na chwilę
mija półcieniem bez blasku i figury
wierzy we wszystko czego nie można więcej
i że jesteśmy tu na zawsze
ojejjj Malgosiu, cycki w gore, glowa w gore, do tego szpilki i z duma mozna szykowac sie, do nastepnego przejscia :))
zgłoś
;)))
zgłoś
a pokickalao mi sie ( przepraszam Arweno
zgłoś
szelku to już wolę Istar.... ;))
zgłoś
hihi Istar, dodalam twoje haiku, jest bardzo ladne :))
zgłoś
serio?serio? dziękuję szel, fajnie że przeszedł cenzurę ;))))
zgłoś
hehe sama sie tak nie do konca znam na haiku, dla poniektorych to bardzo trudny gatunek, ostatnia strofka powinna byc podsumowaniem i zarazem abstrakcyjnie zaskakujaca. :))
zgłoś
i dobrze że to tylko listopad:)
zgłoś
słodki listopad ;)
zgłoś