wiatr nie ma litości

Wieje
 z siłą okrutną wyrywa
powykręcane zimnem
ramiona drzew
które splątane
jak kochankowie
nie mogąc się rozstać
rosły spokojnie
pozostały  dziury
po dawnych domach
nie potrzeba  łez.

Wieśniak M
5 stycznia 2012 o 05:42

rany!.To i u Ciebie wieje?:)))

zgłoś

Anna Maria Magdalena
5 stycznia 2012 o 14:35

nooooooooo :)))

zgłoś

Istar
5 stycznia 2012 o 08:56

Aniu, brawo :)

zgłoś

Anna Maria Magdalena
5 stycznia 2012 o 14:35

dziękuję kochana :))

zgłoś

Kajus
5 stycznia 2012 o 08:59

nie potrzeba już łez ...:))))

zgłoś

Anna Maria Magdalena
5 stycznia 2012 o 14:35

:))) nie już nie :))

zgłoś

milena
5 stycznia 2012 o 10:09

Aniu, piękny wiersz, ale : może bez słów: "które", "tylko", "już" ? powiedz, co o tum myślisz; buziaki:)

zgłoś

Anna Maria Magdalena
5 stycznia 2012 o 14:36

dzięki troszkę skorzystam :)))

zgłoś

milena
5 stycznia 2012 o 14:46

Aniu, to Twój wiersz plusowałam :))))

zgłoś

Anna Maria Magdalena
5 stycznia 2012 o 14:50

:)))

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się