14 czerwca 2011

poezja

Gałązka
Gałązka

KREW BIAŁEGO GOŁĘBIA

Liczby walczą
Liczby giną
Wyłącz telewizor

A jakby choć na chwilę
przenieść się tam,
gdzie śpiewają karabiny,
gdzie strach rozrywa źrenice?
Nie znała wcześniej tej
nienawiści,
wszczepili ją w nią.
On nie znał wcześniej takiej
nienawiści,
wyczytał ją w plamach krwi.

Unieś wzrok do góry i patrz
w horyzont,
szukaj nadziei na
niewzruszonym niebie.

Padły krople krwi i łez,
na zaciśniętą pięść
Zamknięte koło, wszystko
zaczyna się od nowa;
Hydrze wyrosła kolejna głowa,
Tkwi oszczep, wbity w białą pierś.
Nie znała wcześniej tej
nienawiści,
wszczepili ją w nią.
On nie znał wcześniej takiej
nienawiści,
wyczytał ją w plamach krwi.

Japan
14 czerwca 2011 o 22:08

spodobal mi sie, tylko sadze ze gdzies na koncu tracisz to co bylo na poczatku pewien urok tego wiersza i nie zbyt rozumiem "Hydrze wyrosła kolejna głowa, "

zgłoś

Gałązka
14 czerwca 2011 o 22:52

A kiedy hydrze wyrastał kolejna głowa? ;) Kiedy ktoś ściął jej inną głowę, wyrastały na to miejsce dwie inne. Tak jest też z konfliktami "rozstrzyganymi" siłą.

zgłoś

Istar
14 czerwca 2011 o 22:11

ja tam widzę tylko avatar ;))))

zgłoś

Gałązka
14 czerwca 2011 o 22:53

A to jedna z moich ulubionych aktorek ;)

zgłoś

Michał
14 czerwca 2011 o 22:15

jednak dla mnie za dużo "krwi"..... pomysł ciekawy, warto "złapać" trochę dystansu, życzę powodzenia)

zgłoś

Gałązka
14 czerwca 2011 o 22:54

no, niestety taki mój urok. Lubię mroczniejsze klimaty. :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się