Liczby walczą
Liczby giną
Wyłącz telewizor
A jakby choć na chwilę
przenieść się tam,
gdzie śpiewają karabiny,
gdzie strach rozrywa źrenice?
Nie znała wcześniej tej
nienawiści,
wszczepili ją w nią.
On nie znał wcześniej takiej
nienawiści,
wyczytał ją w plamach krwi.
Unieś wzrok do góry i patrz
w horyzont,
szukaj nadziei na
niewzruszonym niebie.
Padły krople krwi i łez,
na zaciśniętą pięść
Zamknięte koło, wszystko
zaczyna się od nowa;
Hydrze wyrosła kolejna głowa,
Tkwi oszczep, wbity w białą pierś.
Nie znała wcześniej tej
nienawiści,
wszczepili ją w nią.
On nie znał wcześniej takiej
nienawiści,
wyczytał ją w plamach krwi.
spodobal mi sie, tylko sadze ze gdzies na koncu tracisz to co bylo na poczatku pewien urok tego wiersza i nie zbyt rozumiem "Hydrze wyrosła kolejna głowa, "
report
A kiedy hydrze wyrastał kolejna głowa? ;) Kiedy ktoś ściął jej inną głowę, wyrastały na to miejsce dwie inne. Tak jest też z konfliktami "rozstrzyganymi" siłą.
report
ja tam widzę tylko avatar ;))))
report
A to jedna z moich ulubionych aktorek ;)
report
jednak dla mnie za dużo "krwi"..... pomysł ciekawy, warto "złapać" trochę dystansu, życzę powodzenia)
report
no, niestety taki mój urok. Lubię mroczniejsze klimaty. :)
report