26 września 2011

poezja

hossa
hossa

pomiędzy kroplami

zanim skoczył do beczki
smutek płynący rynnami
westchnął jak smok wawelski:

że wśród brzęczących kaczeńców
tymotek wiechlin wełnianek

na bezkresnym zieleńcu  
marzyłby jak rumianek

albo jak krewny  Dyzia
niebo zawinął w gałganek

i ssał i ssał i ssał

ike
26 września 2011 o 09:08

aż do zassania :) ładne, hey

zgłoś

hossa
26 września 2011 o 10:55

hey:) dzięki:)

zgłoś

Ania Ostrowska
26 września 2011 o 09:10

ech, kurczę, rozmarzyłam się :) a tu poniedzialek :(

zgłoś

hossa
26 września 2011 o 10:56

ech:) Ania, poniedziałek jakoś zleci:) dzięki:)

zgłoś

Wieśniak M
26 września 2011 o 09:13

gdy są kaczeńce/już mam rumieńce/bo to piękne kwiaty/mam je od taty:)))

zgłoś

hossa
26 września 2011 o 10:57

W:))) dzięki:)

zgłoś

Withkacy
26 września 2011 o 10:47

;)

zgłoś

hossa
26 września 2011 o 10:58

taaa, mrugaj mrugaj Witkacy a to poważny tekst jest, no ;) i dziękuję ;)

zgłoś

Miladora
26 września 2011 o 20:56

Prawdziwy smoczek. :)))))

zgłoś

hossa
27 września 2011 o 11:01

:)

zgłoś

. .
27 września 2011 o 14:09

oj no, chce się napisać vio... to taka poezja odczarowująca dziecko w dorosłym umiesz patrzeć, czujesz, fajnie by było iść z Toba na spacer:)

zgłoś

hossa
27 września 2011 o 22:48

to może kiedyś pójdziemy:)

zgłoś

. .
27 września 2011 o 22:49

noooo!

zgłoś

hossa
27 września 2011 o 22:51

:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się