|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (235) Proza (17) Dziennik (8) Fotografia (74) Grafika (409) Książki (1)
Pocztówka poetycka (18) O autorze Znajomi (55) Kolekcje (1) | |
mam myszkę
na prawym wytatuuję smoka
trzy głowy a każdą
innego koloru i
nim w objęcia pochwyci skleroza
pójdę w Alpy
taka trochę smocza
dotknąć
tych srebrzystych obłoków
a jeśli
jeśli mi się nie uda
niech mnie zakopią przed
w miarę celna riposta dla nielubiejących > 50 , tatuaż zostanie na lata.
zgłoś
dzięki Panie Jerzy:)
zgłoś
a ja mam koliberka na lewej łopatce/ trzepocze aż doznaję orgii zmysłów/ nie przed/ nie po/ ale w środku/ przeważnie/ ;)
zgłoś
haha, o masz koliberkowa orgia zmysłów:) dzięki
zgłoś
Żeby to tak prosto - tatuaż i już, smokiem się stałem, ech. Smutno jeżeli tatuaż ma być jednym z niewielu wyrazów niezgody. Jak mi A. powtarza: życie jest do przeżycia. Pozdrawiam :)
zgłoś
sis M., jeśli mamy trzymać się faktów, to iss A., zachwycona mądrością, cytuje tylko piękną babcię pewnej M. "Życie nie jest ani do śmiechu, ani do płaczu, tylko do przyjęcia". :p
zgłoś
Sisey, ależ nie smuć się ;) Tatuaż jest metaforyczny, przeca no;) zamiast wielu innych słów, bo ileż można napaplać w jednym tekście, znaczy można dużo, tylko po co ludzi usypiać ;)
zgłoś
Mów mi tak dalej, najlepiej przy kawie. :)
zgłoś
Dobrze, sisey. Będę tak mówić. Nie tylko przy kawie. Babcia Małgosi powiedziałaby może: ot, widać tak miało być, A.: Mar ci jest ani do śmiechu, ani do płaczu, tylko do przyjęcia.
zgłoś
Prosiłem przy kawie, ponieważ mnie nastraja. Pamiętasz, nie słodzę od nie dawna. Hossa, wybacz offtop.
zgłoś
No dobra. Ale sam wiesz, że nie mogę obiecać, że zawsze nie będę szarpać strun :p
zgłoś
kawę wypili, babcię omówili dokładnie i co tam jeszcze. A napiwek gdzie??? Bo nie widzę?
zgłoś
hossa, można usunąć tę część komentarzy, jeśli sobie życzysz.
zgłoś
O rany, nigdy w życiu! przecież komentarze to część życia tekstu!. Mam nadzieję, że wysłałaś mi tylko zwiadowcę a nie uraziłam Was ? Pewnie grubociosanie zażartowałam, tam jest taki udawany rozkapryszony foch,( nie znam takiej emotki) bo nie zostawiliście punkcika i mnie to rozbawiło:) Bardzo miło było Was widzieć pod tekstem, posłuchać rozmowy i poznać mądrą babcię . Usuwanie komentarzy, to tak jakby pianista w kafejce zakazał gościom rozmawiać przy stolikach. Ani tekst nie jest z porcelany, ani ja nie jestem. No coś Ty...jeja. Nie chciałabym aby pod moimi tekstami obawiano się odezwać, nigdy w życiu nie chciałabym. Ależ trzeba być precyzyjnym w tym paplaniu na necie. Pozdrawiam.
zgłoś
Uff. A to okej. Sorry, ostatnio na tyle często mnie szturchano na Trumlu za styl komentów, że wolałam się grzecznie upewnić o intencjach nawet tam, gdzie zdrowy rozsądek podpowiadał, że raczej niekonieczne. Wiesz, syndrom epo i takietam mi się włączyły ;d Ale to pralka tylko. Automat. Słowo niedźwiedzia, że następnym razem pacnę go u Ciebie w guzik :d Dobrego dnia.
zgłoś
Dobrego dnia i Tobie:) i nie strasz mnie więcej ;d i tak cedzę słowa przez siteczko, żeby nikogo nie urazić;d dziurek mi już brakło;d
zgłoś
Thx :d Nie będę straszyć. Tu zaważył kontekst. Moje, nie Twoje. Nie mogłaś mieć na nie wpływu. Dziurki były w sam raz, tylko ja straciłam na moment kontakt z rozumem :d Zdarza się. Krzepiące, że można, przynajmniej z niektórymi, takie rzeczy asertywnie wyjaśnić. I to też dobrze działa na moją cierpliwość:) [poszłamsobie].
zgłoś
Hossa, czy tam nie powinno być aby: dotknąć /czego?/ srebrzystych obłoków? I teraz sobie "pójdę [...] / taka trochę smocza" /fajny fragment/. I w ten sposób do zwierzyńca z niedźwiedziem dołączy też jaszczur. Z papierówkami;) Dobrego.
zgłoś
Wygląda na to, że powinno. Ale mi nie brzmiało zupełnie. Może dlatego , że te to jakoś bliżej niż tych ;) krócej się mówi alboco. Dzięki Dobrego i Tobie:)
zgłoś
Kwestia wyboru znaczeń. Akurat tutaj przypadek gramatyczny zmienia je wyraźnie. Oba dotyczą dwóch ciał w kontakcie, ale inaczej. Z dopełniaczem: zbliżyć się do czegoś/kogoś fizycznie i/lub duchowo /dotykam obłoków/. Z biernikiem dystans ginie, ale wyłącznie duchowo i zawęża się znaczenie: dotykać kogo/co? - wyłącznie 'ranić, wyrządzać przykrość, szkodę, krzywdzić'; najczęściej zresztą wtedy osoba, nie rzecz /dotykam obłoki; "chciałam Fruzię dotknąć tym żartem"/. No chyba że z przeczeniem, wtedy też dopełniacz: nie chciałam dotknąć Fruzi tym żartem. [Nie wiem, które ze znaczeń tu].
zgłoś
iss, dotykanie miało być takie bardziej dyziowate :) dzięki za wytłumaczenie.
zgłoś
Ciekawe przemyślenia:)
zgłoś
to miło An, dziękuję :)
zgłoś