|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (235) Proza (17) Dziennik (8) Fotografia (74) Grafika (409) Książki (1)
Pocztówka poetycka (18) O autorze Znajomi (55) Kolekcje (1) | |
Złudzeniem jest żartem
cały ten plan sfer niebieskich lub jeszcze gorzej
żadnego planu nie ma i nigdy nie było– wymyślam
roztrząsając przepis na produkt
tradycyjne danie
i co my tu mamy: galycyjska grochówka
zawijoki z ziemniaków
blachorze
zmiękczające kolana spojrzenie
wiersz jest jak najbardziej. tylko to galycyjska nie wiem o co kama - bo grochówka to wiem.
zgłoś
wiersz jak wiersz, zwyczajnie przy okazji :) dzięki Piot Goz, a gdyby tak jakaś dobra dusza również przy okazji podpowiedziała mi czy "galycyjska" jest poprawną nazwą, tradycyjną, bardzo starą byłabym dozgonnie wdzięczna:)
zgłoś
Wiersz jak wiersz, poproszę spojrzenie dwa razy i coś do picia. :) A wątpliwości? Służę uprzejmie: Zapis jak najbardziej poprawny. Dla przykładu "Ten debil partiota z galycyi to tez mason [...]" - W. Kadłubek "Historia Polonica" (trzecia strona okładki, chiński żelopis)
zgłoś
Dzięki sis, jestem dozgonnie wdzięczna. Nie byłam pewna czy taka nazwa może zostać:) Jedno spojrzenie jest Twoje i bez lodu ;D coś do picia.
zgłoś
:))
zgłoś
yhm:) to ja też :)) i dzięki Darek
zgłoś
ej hossa napisałaś jak zwykle dobry wiersz przy okazji i nie mam czego sie czepiać -dlatego uśmiech :) i "zmiękczające kolana spojrzenie"
zgłoś
jak zwykle dobry wiersz:) dzięki Darek, czemuż aż czemuż ja nie mam tej pewności? Ale to nic, jest miło, i wysyłam Ci jak wyżej: zmiękczające kolana spojrzenie :)
zgłoś
i ja zajrzałam przy okazji...bardzo ciekawy.
zgłoś
miło An, że zajrzałaś za Xymem. Xymo, Xymo a zaglądaj częściej, proszę ;)
zgłoś
może i za Xymem - to fakt, ale i tak uważam że przypadków nie ma - więc miałam tu być by się czegoś nauczyć. pozdrawiam - cmok.
zgłoś
An, zażartowałam do Xyma;) ale chyba nie zauważył, miło, że byłaś:) Z tą nauką ode mnie to przesadziłaś. Sama uczę się jakby tu zwalczyć wewnętrzną gramatyczną przekorę;)
zgłoś
"Złudzeniem jest kretyńskim żartem" Przy mnie wiersz się uparł i mówił jak, nie przymierzając, jakiś wariat, który nie potrafi ugryźć się w język: "ale ty, iss, iss, alenowiesz, że bezkretyńskim, w przepisie to było, ale nowiesz...kto by tam chciał w zgodzie z przepisami". No i tak nadawał, skubaniec, że w końcu zanotowałam ;d Pozdrawiam agnieszańsko
zgłoś
p.s. test: Złudzeniem jest żartem / cały ten plan sfer niebieskich lub jeszcze gorzej...
zgłoś
:) to się poprzyglądam, dzięki iss:) jak ja nie lubię pracować zgodnie z przepisem. Pewnie dlatego lepiej gotuję niż piekę. Co fakt to fakt;)
zgłoś
Pewien niezwykle cierpliwy Niemiec nauczył mnie, że kiedy tylko wykonam zadanie zgodnie z przepisem na torebce /tam, w tej okolicy, o jakiej mówię, sporo robi się z takich citojedzów, proszków, mrożeńców itedeitepe/, to wyjdzie na bank. Czyli, między innymi, dokładnie, z odpowiednimi miarkami, dodam składniki, w kolejności, jak podano, dokładnie, z zegarkiem w ręku lub w przedoczu, będę trzymać się czasu itp. - to niemożliwa jest porażka kuchenna;) I miał rację. Trudność z takimi potrawami polega głównie na tym, że właściwie za każdym razem wychodzą identycznie. Co mnie akurat zanudziłoby w końcu po kokardki. Dlatego grzecznie zanotowałam i czasem ten model wykorzystuję. Jako jeden ze sposobów na skuteczność. Czasem odpowiedni, czasem nie. Gdyby był jedyny, stałby się niewiarygodny: świat wyłącznie z kopiami bez porażek - to już nawet nie ponury żart. To już tylko ponure złudzenie.
zgłoś
"świat wyłącznie z kopiami bez porażek - to już nawet nie ponury żart. To już tylko ponure złudzenie." ano, ano , dzięks :)
zgłoś
:) a, pliz
zgłoś