Ania Ostrowska
24 września 2015 o 09:07

odważnie

zgłoś

hossa
24 września 2015 o 11:36

tak? Może odważnie. To była taka bardzo stara akwarelka, która mi wczoraj wpadła w ręce i się w nią, ni stąd ni stamtąd, wrysowała twarz. Witaj Aniu, dziękuję :)

zgłoś

Ania Ostrowska
24 września 2015 o 12:00

niech Ci wpadają częściej :) skojarzyło mi się na "odważnie" bo jakie by nie było odległe, to jednak to jest jakieś nawiązanie do Panny Maryi - raczej tutaj unikane. Buziaki :)

zgłoś

hossa
24 września 2015 o 13:51

heh, myślałam o, w pewnym sensie, chyba , czymś/ kimś bardziej nieopisywalnym niż Maryja, ale może i faktycznie odległość między tymi postaciami jest bliższa niż mi się wydawało, gdy przeczytałam tak na szybko Twój komentarz. Heh, jest we mnie jednak jakiś diabelski upór przed robieniem tego co wszyscy, aż się żachnęłam na słowa: - raczej tutaj unikane. A dlaczego raczej unikane? Kiedy byłam jakiś czas temu w Bieszczadach widziałam bardzo rzetelnie wykonywane ikony przez jednego z artystów bieszczadzkich. Tematyka religijna, tak jak miłość i śmierć to kochankowie sztuki. Buziaki i Tobie Ania, serdeczne :)

zgłoś

Ania Ostrowska
24 września 2015 o 14:06

:)

zgłoś

doremi
24 września 2015 o 21:00

emocje jak na dłoni :)

zgłoś

Wieśniak M
25 września 2015 o 11:03

modlę się/ mając przed oczami inną matkę/ bo moje emocje hosso są zdecydowanie w kratkę :)

zgłoś

hossa
25 września 2015 o 19:04

aha, rozumiem Wieś, to sobie emocje w kratkach nieś lub noś, jakby coś :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się