Tobie, jak to maniaczka połączeń, podłączę fragmenty o elfach z C.S. Lewisa, skoro zaelfiasz :) to już kiedyś tam, w dobrej chwili, bo czas na real. pozdrowienie agnieszańskie
hej iss;d tak, zaelfiam:) to ja bardzo proszę o te fragmenty w jakiejś dobrej chwili, wydaje mi się, że ich nie znam,a coś czuję, że są bardzo elfowate jeśli je pamiętasz:) i dobrego dnia, mimo, że poniedziałek :)
To będą fragmenty o roztrojeniu elfów ;) w średniowieczu i renesansie. Najłatwiej zapamiętać elfy w spotkaniu. Od pierwszych człowiek powinien uciekać. Drugie uciekają od człowieka. Trzecie, nazywane tu Wysokimi, często romansowały z ludźmi. Zatem, jedynie środkowe – widywano przypadkiem, przez elfie niedopatrzenie, trochę jak tajemnicę, która nie dochowała sama siebie.
O pierwszych. "Służące naszych matek [...] przerażały nas straszydłami, duchami, czarownicami, lichami, elfami, jędzami, fairies, satyrami, panami, faunami, sylenami, trytonami, centaurami, karłami, olbrzymami, nimfami, inkubami, Robinem Dobrym Towarzyszem, latawcem, człowiekiem w dębie, błędnym ognikiem, zwodnicą, Tomciem Paluchem, Tomem – kuglarzem bez kości, i podobnymi strachami" – cytuje Lewis angielskiego parlamentarzystę z XVI wieku, Reginalda Scota, który wymieszał baśń z mitem, i sporządził, i zbagatelizował rejestr elfiego środowiska wśród dzieci i służby. Ale w tamtych czasach za konszachty ze złymi elfami, tak jak z inkubami, można było zaskwierczeć na stosie.
dawne, ale i współczesne baśnie i bajki, ale i gry komputerowe, są bardzo głęboko zakorzenione w kulturze i w różnych wierzeniach. Zdaje się , że cała sztuka pochodzi stamtąd właśnie.
jakby dzisiaj pozwolono palić ludzi na stosie za poglądy, przekonania i wierzenia, to coś czuję , że chętnych do zbierania chrustu byłoby wielu, albo jeszcze więcej.
O drugich. "[...] śmiertelnik [...], który je obserwuje (tylko dopóty, dopóki sam pozostanie nie postrzeżony), czuje, jakby przekroczył jakiś zakaz. Rozkoszą jego jest to, że przypadkiem – w momentalnej wizji – ogląda radość i delikatność, z którymi jego własne pracowite życie po prostu nie ma nic wspólnego". Mawia się: "mniejsze od ludzi", ale nie mierzy skrupulatnie, bo i kiedy, i jak; mogą być dziecięce. Dopiero zaczynają karleć. Tak że z nich, pisze Lewis, "[...] pochodzą malutkie i niemal owadopodobne elfy podłej nowoczesnej konwencji z czułkami i skrzydełkami jak z gazy".
O Wysokich Elfach. Są wzrostu ludzi: "[...] uderza nas [...] twarda, jaskrawa, materialna świetność. [...] wybuch bogactwa i przepychu". [bogate szaty, okazałe wierzchowce i] "[...] napotykamy zamek lśniący jak kryształ, sto wież, solidną fosę, złote przypory, bogatą snycerkę. [...] Tak jakby być Wysokim Elfem oznaczało prawie to samo co być milionerem. [...] mimo [...] materialnego splendoru, ukazanego nam w pełnym świetle, i z fotograficznymi niemal szczegółami, umieją być w każdej chwili tak nieuchwytne jak" - elfy numer dwa.
"Życie ich [czyli tych trzecich, Wysokich Elfów] jest w pewnym sensie bardziej "naturalne" – silniejsze, bezwzględniejsze, mniej hamowane, bardziej tryumfalne i bez skruchy namiętne - niż nasze. Są oni wolni zarówno od wiecznej niewoli zwierzęcego odżywiania się, zabezpieczania i rozmnażania, a także odpowiedzialności, hańby, skrupułów i melancholii człowieka. Być może, także od śmierci [...]".
zasłuchałam się :) i nie ma u nas tej książki, pewnie nikt nie o nią nie pytał, ale będzie, kiedy poproszę, to ją kupią:) i w ogóle łał:d bardzo dziękuję iss i hej iss, i leć dalej:)
mają gwiezdne łzy...
zgłoś
bo to taki taki dziwny ród;) dzięki Haniu:)
zgłoś
a wiesz, że to bardzo fajne jest:) i przenosi, nawet niekoniecznie bardzo daleko, ale za to jak przyjemnie:)
zgłoś
akwarelka mnie uwodzi ostatnio, ma ta farba w sobie taką niezwykłą subtelność:) dziękuję envy
zgłoś
Hosso, bardzo fajne :)
zgłoś
to fajnie Eva:) dziękuję
zgłoś
lubię takie prace, nawet bardzo:)
zgłoś
o proszę, ja chyba też już lubię ten obrazek, dzień dobry bosski_diable:) dziękuję
zgłoś
Tobie, jak to maniaczka połączeń, podłączę fragmenty o elfach z C.S. Lewisa, skoro zaelfiasz :) to już kiedyś tam, w dobrej chwili, bo czas na real. pozdrowienie agnieszańskie
zgłoś
znaczy, rzecz jasna, hej, hoss ;d /i, ma nadzieję, snickła]
zgłoś
hej iss;d tak, zaelfiam:) to ja bardzo proszę o te fragmenty w jakiejś dobrej chwili, wydaje mi się, że ich nie znam,a coś czuję, że są bardzo elfowate jeśli je pamiętasz:) i dobrego dnia, mimo, że poniedziałek :)
zgłoś
thx. i Tobie, i Tobie :) /będę pamiętać, że mam wrócić :)/
zgłoś
to ja będę czekać:)
zgłoś
:)
zgłoś
:)
zgłoś
cudna rasa :)
zgłoś
yhm:) dzięki Jaga
zgłoś
Okej, to jak błyskawica, zrobię, co obiecałam, bo w końcu porzucę myśl, zapomnę - i snickam znowu w real.
zgłoś
:)
zgłoś
To będą fragmenty o roztrojeniu elfów ;) w średniowieczu i renesansie. Najłatwiej zapamiętać elfy w spotkaniu. Od pierwszych człowiek powinien uciekać. Drugie uciekają od człowieka. Trzecie, nazywane tu Wysokimi, często romansowały z ludźmi. Zatem, jedynie środkowe – widywano przypadkiem, przez elfie niedopatrzenie, trochę jak tajemnicę, która nie dochowała sama siebie.
zgłoś
roztrojenie elfów, heh, skomplikowana rodzina, podzielona, ciekawe ile w ludziach jest z elfów?
zgłoś
O pierwszych. "Służące naszych matek [...] przerażały nas straszydłami, duchami, czarownicami, lichami, elfami, jędzami, fairies, satyrami, panami, faunami, sylenami, trytonami, centaurami, karłami, olbrzymami, nimfami, inkubami, Robinem Dobrym Towarzyszem, latawcem, człowiekiem w dębie, błędnym ognikiem, zwodnicą, Tomciem Paluchem, Tomem – kuglarzem bez kości, i podobnymi strachami" – cytuje Lewis angielskiego parlamentarzystę z XVI wieku, Reginalda Scota, który wymieszał baśń z mitem, i sporządził, i zbagatelizował rejestr elfiego środowiska wśród dzieci i służby. Ale w tamtych czasach za konszachty ze złymi elfami, tak jak z inkubami, można było zaskwierczeć na stosie.
zgłoś
dawne, ale i współczesne baśnie i bajki, ale i gry komputerowe, są bardzo głęboko zakorzenione w kulturze i w różnych wierzeniach. Zdaje się , że cała sztuka pochodzi stamtąd właśnie.
zgłoś
jakby dzisiaj pozwolono palić ludzi na stosie za poglądy, przekonania i wierzenia, to coś czuję , że chętnych do zbierania chrustu byłoby wielu, albo jeszcze więcej.
zgłoś
O drugich. "[...] śmiertelnik [...], który je obserwuje (tylko dopóty, dopóki sam pozostanie nie postrzeżony), czuje, jakby przekroczył jakiś zakaz. Rozkoszą jego jest to, że przypadkiem – w momentalnej wizji – ogląda radość i delikatność, z którymi jego własne pracowite życie po prostu nie ma nic wspólnego". Mawia się: "mniejsze od ludzi", ale nie mierzy skrupulatnie, bo i kiedy, i jak; mogą być dziecięce. Dopiero zaczynają karleć. Tak że z nich, pisze Lewis, "[...] pochodzą malutkie i niemal owadopodobne elfy podłej nowoczesnej konwencji z czułkami i skrzydełkami jak z gazy".
zgłoś
Mniejsze od ludzi, to trochę tak, jakby mniej ważne od ludzi. Patrz: złapać radość w chwili, to jak schwytać elfa za ucho:)
zgłoś
:d
zgłoś
O Wysokich Elfach. Są wzrostu ludzi: "[...] uderza nas [...] twarda, jaskrawa, materialna świetność. [...] wybuch bogactwa i przepychu". [bogate szaty, okazałe wierzchowce i] "[...] napotykamy zamek lśniący jak kryształ, sto wież, solidną fosę, złote przypory, bogatą snycerkę. [...] Tak jakby być Wysokim Elfem oznaczało prawie to samo co być milionerem. [...] mimo [...] materialnego splendoru, ukazanego nam w pełnym świetle, i z fotograficznymi niemal szczegółami, umieją być w każdej chwili tak nieuchwytne jak" - elfy numer dwa.
zgłoś
Stanowczo podoba mi się ta trzecia grupa Wysokich elfów:d
zgłoś
"Życie ich [czyli tych trzecich, Wysokich Elfów] jest w pewnym sensie bardziej "naturalne" – silniejsze, bezwzględniejsze, mniej hamowane, bardziej tryumfalne i bez skruchy namiętne - niż nasze. Są oni wolni zarówno od wiecznej niewoli zwierzęcego odżywiania się, zabezpieczania i rozmnażania, a także odpowiedzialności, hańby, skrupułów i melancholii człowieka. Być może, także od śmierci [...]".
zgłoś
podoba mi się coraz bardziej;d
zgłoś
[Cytaty: C.S. Lewis, Odrzucony obraz..., przeł.. W. Ostrowski]
zgłoś
i teraz lecę dalej - rzekł Latający Dźwiedź ;d hej, hoss :)
zgłoś
zasłuchałam się :) i nie ma u nas tej książki, pewnie nikt nie o nią nie pytał, ale będzie, kiedy poproszę, to ją kupią:) i w ogóle łał:d bardzo dziękuję iss i hej iss, i leć dalej:)
zgłoś
uwielbiam te Twoje połączenia:)
zgłoś
proszę bardzo, bardzo proszę. to i ja się cieszę wobec tego :)
zgłoś
issa, piękne są wszystkie Twoje grafiki, z kolorem włosów, ustawieniem ciała i całą barwnością :))
zgłoś
witaj doremi, chyba Ci się pomyliły nicki? chyba mamy za dużo ss w nich ;) to może mylić, ale i tak bardzo podziękuję;d
zgłoś
o, masz :)
zgłoś
heh:)
zgłoś