|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (191) Proza (12) Dziennik (9) Fotografia (18) Książki (1)
Pocztówka poetycka (32) O autorze Znajomi (32) | |
przed deszczem uwalniasz jaskółki
tracą rozum w tańcu kółkami wokół pustki podwórza
spragnione szaleństwa w sobie widocznym celu
bez poczucia czasu do pierwszego błysku
który rozerwie niebo milczysz
włączasz muzykę na cebry wody pod rynnami
później uśmiechem nad miastem przez pryzmat
przerzucasz światło aby wabić w wielokolory
pole słoneczników zasilasz drobinami ciepła
na złoto rozmienione piaskami czesanymi falą
wód w których pozwalasz mieszkać rybom bez głosu
koralom bursztynom perłom rozkazujesz służyć
w klejnotach kryjesz się nierozpoznany
nawet tam gdzie ciemność zaciera źrenice
latawce wpatrzone w chmury puszczasz swobodnie
wiatru nie szczędząc na skalnej półce cieszysz widokiem
w dole zasypiają miasta do świtu dasz im gwiazdy
harmonią świateł rozbudzą wyobraźnię poetom
dzieciom na baśnie zamienią dotyk matczynej dłoni
wszędzie tej samej chwili strzeżesz niewidoczny
spotkałam cię przed burzą
byłam jaskółką
tym razem przepoetyzowany. totalnie odjechany w chmury, co sprawia, że staje się ciężki do przełożenia na komunikatywny język. nie moja poetyka, nie moje klimaty - po prostu rzecz gustu. mam też wrażenie nadmiaru czasowników. męczy ich "nadczynność" przy tak obszernej treści.
zgłoś
Dobrze czujesz Kasiu, ciągnie mnie w prozę, jak magnes, nie mam sumienia zrobić z tego wiersza totalnymi cięciami, może powinnam skroić taką wersję typowego wiersza, to jest raczej proza, mam nadzieję, że poetycka ;-) dziękuję! :-)
zgłoś
bardziej proza poetycka, ale nic to. chwytam cały przekaz i chowam do serducha, żeby nie zapomnieć.
zgłoś
:-) Dziękuję Chinita, tym serdeczniej, że to dla mnie ważny przekaz... Bombardowanie czasownikami zaokrągla interpretację, tak czuję, lubię czytać głośno, wtedy modeluje się przestrzeń, nigdzie nie jest tak plastyczna, jak w słowie mówionym. Pozdrawiam!
zgłoś