Przestałem pisać, gdyż zacząłem analizować, że chyba nie tworzyć w ogóle niż wydawać ciągle przeciętne rzeczy.
Poprzez krytykę zrozumiałem, iż mój język literacki nie jest popisem z wyższej półki. Może i to żeton.
Życie tymczasem też nie szczędzi mi ostrych słów. Staram się ich słuchać pokornie, ale jak ktoś sobie ironizuje moją rodzinę - to cios poniżej pasa.
Gdzie się podziało szczęście? Gdzie zniknęła miłość? Kim jest ten worek wypchany mięsem?
Głowa do góry..Świat wspiera silnych.. Na słabych spada coraz więcej kamieni. Pamiętaj o tym:)
zgłoś
Dzięki An, za pocieszenie - postanowiłem dalej tworzyć żetony :D
zgłoś
to co dziś wydaje się mierne jutro może wyznaczać nowe kierunki. Mnie w Twoich tekstach rażą głównie orty ( choć sam nie jestem w tej materii święty ) Pisz, ale na boga sprawdzaj tekst :))))
zgłoś