25 stycznia 2012
fotografia
Norwegia - galion
a kto Cię przybił do okrętu?
zgłoś
Pewnie jakiś zazdrosny mąż - marynarz. ;)))
kobieta na statku przynosi pecha :>
dlatego ta jest poza burtą ;p
:)
zazdrosny ? to sadysta jakiś... :)))
A jednak w dawnych czasach kapitanowie dość często brali swoje małżonki na pokład. :)))
w wiadomych celach ;) - w razie braku zawsze do dyspozycji znalazłby się jakiś majtek ;> - nie miałby wyjścia biedaczek ;))
Nie sądzę. ;))) Wtedy był niesłychany rygor, nie mówiąc o karach za tego typu "wybryki". ;) Bezpieczniej było zawiązać sobie na supeł. :)))
myślę, że zabierali te żony, żeby nie wracać do gromadki nie swoich dzieci
O! Milusia zamustrowana na okręcie:))) Dobrych wiatrów:)))Płyń z Posejdonem u boku:))))
Lepiej Ty przypłyń do Krakowa, Dalcia. :))) Buźka :)
Ciekawie to wygląda i pewnie przynosi szczęście, ale?
Figury dziobowe były różne. Najczęściej związane tematycznie z nazwą statku. I nie zawsze kobiety. :) Ale faktycznie traktowano je chyba jako pewnego rodzaju talizman na szczęście. Buźka, An. :)
wiązanie na supeł grozi rozsadzeniem głowy ;>
:)))))
piękne, bo dzielne :))
Ja mam słabość do galionów, Małgosiu i Laurko. :)))
kobiety za burtę:-)
Wygląda na to, że powinny torować drogę facetom. :)))
no coś w tym jest, że jak niebezpieczeństwo, nieznane morza... to niech pierś delikatna fale rozbija, ech ;)))
Tak - niech kobieta prowadzi, bo to synonim życia. ;)
bzduuuraaaaa :P
Hessiu - a kto rodzi dzieci? :)))
mamusia? :))
Tatuś? :)))
nie mieszaj bo mi zaburzysz coś ;)
Równowagę hormonalną? :)))
gdybym miał takową :)
A na którą stronę się przechyla? :)))
w górę chyba, ale doczytam ;)
Lepiej, że w górę niż w dół. :))) A co czytasz - instrukcję obsługi? ;)
Mila czesząca wiatry.. z wzajemnością :))
Dobrze, że galiony nie przeminęły. :)))
Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się
a kto Cię przybił do okrętu?
zgłoś
Pewnie jakiś zazdrosny mąż - marynarz. ;)))
zgłoś
kobieta na statku przynosi pecha :>
zgłoś
dlatego ta jest poza burtą ;p
zgłoś
:)
zgłoś
zazdrosny ? to sadysta jakiś... :)))
zgłoś
A jednak w dawnych czasach kapitanowie dość często brali swoje małżonki na pokład. :)))
zgłoś
w wiadomych celach ;) - w razie braku zawsze do dyspozycji znalazłby się jakiś majtek ;> - nie miałby wyjścia biedaczek ;))
zgłoś
Nie sądzę. ;))) Wtedy był niesłychany rygor, nie mówiąc o karach za tego typu "wybryki". ;) Bezpieczniej było zawiązać sobie na supeł. :)))
zgłoś
myślę, że zabierali te żony, żeby nie wracać do gromadki nie swoich dzieci
zgłoś
O! Milusia zamustrowana na okręcie:))) Dobrych wiatrów:)))Płyń z Posejdonem u boku:))))
zgłoś
Lepiej Ty przypłyń do Krakowa, Dalcia. :))) Buźka :)
zgłoś
Ciekawie to wygląda i pewnie przynosi szczęście, ale?
zgłoś
Figury dziobowe były różne. Najczęściej związane tematycznie z nazwą statku. I nie zawsze kobiety. :) Ale faktycznie traktowano je chyba jako pewnego rodzaju talizman na szczęście. Buźka, An. :)
zgłoś
wiązanie na supeł grozi rozsadzeniem głowy ;>
zgłoś
:)))))
zgłoś
:)
zgłoś
piękne, bo dzielne :))
zgłoś
Ja mam słabość do galionów, Małgosiu i Laurko. :)))
zgłoś
kobiety za burtę:-)
zgłoś
Wygląda na to, że powinny torować drogę facetom. :)))
zgłoś
no coś w tym jest, że jak niebezpieczeństwo, nieznane morza... to niech pierś delikatna fale rozbija, ech ;)))
zgłoś
Tak - niech kobieta prowadzi, bo to synonim życia. ;)
zgłoś
bzduuuraaaaa :P
zgłoś
Hessiu - a kto rodzi dzieci? :)))
zgłoś
mamusia? :))
zgłoś
Tatuś? :)))
zgłoś
nie mieszaj bo mi zaburzysz coś ;)
zgłoś
Równowagę hormonalną? :)))
zgłoś
gdybym miał takową :)
zgłoś
A na którą stronę się przechyla? :)))
zgłoś
w górę chyba, ale doczytam ;)
zgłoś
Lepiej, że w górę niż w dół. :))) A co czytasz - instrukcję obsługi? ;)
zgłoś
Mila czesząca wiatry.. z wzajemnością :))
zgłoś
Dobrze, że galiony nie przeminęły. :)))
zgłoś