Kapsuła
Ósme piętro, korytarzem do samego końca
- moja osobista klitka, za mała dla dwojga
nawet zwierzak czułby się jak w pułapce
Za to w kącie poburkuje lodówka
czasem tak głośno warczy, że zaniepokojona
wstaję zajrzeć, co jej dolega
Pusto w brzuchu – marudzi, stęka, bulgocze
pierdzi –nie nakarmiłam bestii
martwię się o nią, może nie umrze za szybko
Bo przecież w tym kosmosie człowiek musi
mieć kogoś
chociażby takie mechaniczne stworzonko.
Lodówka
Budzi mnie, szumi w tle, zupełnie jak niegdyś
odgłosy mojego domu, gdy wstawali po kolei
psiak zza firanki, słońce i reszta świty
Nie martw się, żyję, i obiecuję cię nakarmić
zamiast żelaznego zapasu piwa wrzucę
na twoje chude drabinki kawałek kiełbasy
Na więcej nie licz, mój pies by nie wybrzydzał
potem chwilę z tobą pogadam i cześć
możesz chrapać dalej – wracam, jak zawsze
Zima za oknem i zimne twe wnętrze
jak królowa śniegu w sen pustą kapsułą
zabierz mnie; zabierz mnie wreszcie.
Sam na sam; zamykamy
To niemożliwe
nieodpowiedzialne i niebezpieczne
tak głodzić domowe zwierzę
Zwodzę jak mogę każdego dnia, że może
że to dziś, że to już ta chwila
gdy śpiewa promień słońca
Na twych lodowych drzwiczkach
gorąco wierzę, że dam radę
oswoimy się
Tymczasem, wybacz
i poproszę o murmurando
dla zawodzącego cicho człowieka.
14.01.2012
lodówka - jak moja! :)
zgłoś
święcie wierzę w indywidualność mojej lodówki ;) ale może miałyby o czym pogadać...
zgłoś
Boshu, zysci się marzenie autorki? No z czego to ludzie wiersza nie utoczą?
zgłoś
prawda? np z niczego.
zgłoś
całość bardzo dobra, spójna - w ogóle lubię tryptyki - do wielokrotnego czytania
zgłoś
dzięki, ale pewnie raz wystarczy ;)
zgłoś
ano zwykłe rzeczy nabierają życia - ciekawy zapis :)
zgłoś
a myślałam, że mam niezwykłą lodówkę :))
zgłoś
bardzo fajny pomysł z lodówką i w ogóle zgrabnie:) misie podoba:)
zgłoś
to jest na dwóch, misiów ;) dzięki :)
zgłoś
Będę tu wracać...
zgłoś
zapraszam :))
zgłoś
lodówka kryje jednak w sobie prawdziwe ciepło;))))
zgłoś
czasami, czasami :))
zgłoś
zawsze lauro , zawsze:)), trzeba spojrzeć na nią zdrugiej strony;)))
zgłoś
:)) no ja jej tam nie zaglądam ;)
zgłoś
lodówka pierdząca z głodu:-))). laura, ty to masz pomysły. mam nadzieję, że ma chociaż barek i pluje kosteczkami lodu:-) muszę się swojej przyjrzeć. fajnie:-)
zgłoś
nie wiem, czy z głodu, czy na złość... lepiej ode mnie ją wychowaj ;)
zgłoś
ja wychowywać nikogo nie będę, i nie płacz proszę, dasz radę:-)
zgłoś
nie płaczę, ale gdyby była lepiej wychowana, to może by delikatnie chrząkała próbując na siebie zwrócić uwagę.. a tak. kiszka ;)
zgłoś
jęczysz w ostatnim wersie:-). zatem przytulam kropka:-))
zgłoś
ano fakt, wyjemy sobie w duecie :))
zgłoś
Bardzo jak dla mnie "Kapsuła"
zgłoś
bardzo proszę :)
zgłoś
Podoba mi się, Laurko. :) Jakbym sama znalazła się w takiej kapsule, sam na sam z lodówką, którą prawie uczłowieczyłaś. Ale i tak Ci się przyczepię. ;) - "pierdzi –nie nakarmiłam bestii" - nieładny ten wers i nawet prawie rym się robi// - "twe/twych" - twoje/twoich. A w ogóle to bym zmieniła "Zima za oknem i zimne twe wnętrze masz białą, jak królowa śniegu, skórę" na "Zima za oknem i masz zimne wnętrze/ skórę białą jak królowa śniegu// - "w sen sunie" - s/s - w sen rusza?// - "oswoję się z tobą" - powyżej masz zaimek, tu bym zrezygnowała - może "oswoję się wreszcie"? A teraz zostawiam buziaka. :)))
zgłoś
Witaj :) jedno "tobie" wyrzucone. z tym "wnętrzem" jeszcze pomyślę. przed chwilą było tu lodowe serce. "w sen sunie" musi zostać. dźwiękowo przywołuje sanie. fajnie, że zaglądasz :))
zgłoś
lodówka gra/// życie trwa! ; ha jaka piękna reasumpcja :) hey
zgłoś
i lodówka gra... :)) mnie też, choć diablo to uprościłeś ;)
zgłoś
pierwsze dwie super i apetyt rośnie :) a w trzeciej jakoś tak pustawo mi się wydaje :)
zgłoś
bo pusta lodówka;) mnie się wydaje najbardziej wymowne, ale oczywiście nie musi trafić do czytelnika, choć pewnie by chciało... mówisz o tym, że konkluzja cieniutka, czy słabo napisany?
zgłoś
sama nie wiem, czego się spodziewałam, chyba czegoś bardziej wyrazistego, zaskakującego?
zgłoś
oki :)
zgłoś
Umiejętnie ożywiłaś, lauro, przedmioty, prawie uwierzyłam, że żyją... Poza tym zgadzam się z Miladorą co do nieładnego kawałka. Ciepło w zimny czas :)
zgłoś
ech. się pomyśli :)) pewnie jutro. dziś za świeży. brak mi dystansu. miło Cię widzieć :)
zgłoś
bardzo dobry pomysł, nawet więcej niż dobry. Proponuję zamiast "twa" = "twoje". Pozdrawiam serdecznie :)
zgłoś
rytm się złamie. "twa" brzmi przestarzale, jak baśń o królowej śniegu. ale zawsze mogę się mylić. dzięki, Bogusiu :)
zgłoś
lodówko-kochanko moja!!! :)) nieważne co masz, co dajesz - ważne że gadasz, a jak gadasz znaczy - żyjesz; iście babski punkt widzenia rzeczy... :))! J.S
zgłoś
cześć Jacku, wierzę, że mężczyźni też czasem gadają ze swoimi lodówkami... ;) nie?
zgłoś
Beatko - gadają do butelki! :))! :))! J.S
zgłoś
ojtam ;) może masz rację z tym gadaniem, coś w tym jest. gada, więc żyje :)) i gra lodówka, jak mawiał poeta. hej :)
zgłoś
Niesamowity tryptyk - czytam i czytam i widzę i słyszę i.... niesamowity :))
zgłoś
e tam, zwyczajny kosmos ;))
zgłoś
jutro wrócę, Lauro, napiszę. dobranoc. mocny, wiersz bez środków przeciwbólowych. ściskam :*
zgłoś