20 stycznia 2012

poezja

sisey
sisey

dawno cię nie widziałem

Chyba o śmierci, tato.
Śmierci, powiadasz, synu?
No tak, tylko popatrz,
mają trzy wózki, pełne.
Raczej wojenny, patelnie dwie widać.
A co patelnia ma do wojny?
Bierzesz, synu, zupełnie od rzeczy,
myśmy na przykład krzesło...
A u nich mebli żadnych,
za to mrożonki i wody ile!
I patrz, jaki piękny schab,
aż im ten kombiak przysiadł.
Na pewno Armageddon.

Przełącz.

bosonoga - Gabriela Bartnicka
20 stycznia 2012 o 17:05

Wymowny... Bardzo na tak! Pozdrawiam serdecznie :-)

zgłoś

sisey
20 stycznia 2012 o 17:06

Odpozdrawiam równie serdecznie.

zgłoś

28brrr10
20 stycznia 2012 o 17:09

przełączam z opcją powrotu

zgłoś

sisey
20 stycznia 2012 o 17:11

Nie każdy pilot na to pozwala, uważaj.

zgłoś

Miladora
20 stycznia 2012 o 18:10

Tym razem bez specjalnego wrażenia, Bracie. ;) Aha - rym "brak/schab" świadomy? Chociaż i tak niezła recenzja. ;) Dobrego :)

zgłoś

sisey
21 stycznia 2012 o 16:18

Rozumiem, rym nieświadomy - zmieniłem. Dobrego...

zgłoś

Florian Konrad
20 stycznia 2012 o 20:57

Świetne!!!!

zgłoś

sisey
21 stycznia 2012 o 16:18

Dziękuję.

zgłoś

q
20 stycznia 2012 o 21:21

Brachu jest ok., jednak mógłbyś większe działo wytoczyć przeciw "temu";) a stać Cię bardziej bezlitośnie :> pozdrawiam

zgłoś

sisey
21 stycznia 2012 o 16:22

Robercie, mógłbym ale ze szkodą dla zasłon. Istniało niebezpieczeństwo że w dydaktyzm się zmieni. Nie wspomnę już, że na jednej nucie nie sposób, by nie zamordować czytelników.

zgłoś

Emma B.
20 stycznia 2012 o 21:24

Kopaliński skomentował: Armaged(d)on ostateczna, decydująca walka, bitwa między siłami dobra i zła; przen. wielka, krwawa, wyniszczająca obie strony wojna. Etym. - późn.łac z gr. Har Magedōn 'góra Megiddo (a. góra Karmel), u której stóp rozciąga się dolina Megiddo, pole licznych bitew, miejsce, gdzie odbędzie się, wg Biblii (Apok., 16, 14-16) i niektórych sekt, w Dniu Sądu Ostatecznego, apokaliptyczny bój między narodami'. to dla nastalatków, gdyby tu zabłądziły,

zgłoś

sisey
21 stycznia 2012 o 16:24

Dziękujemy w imieniu nastolatków: Wojna Zaraza Głód Przyjaciele.

zgłoś

Ania Ostrowska
20 stycznia 2012 o 22:08

brzmi bardzo prawdziwie. Do podziwiania

zgłoś

sisey
21 stycznia 2012 o 16:24

Dopuszczam też polemikę. ;)

zgłoś

Ania Ostrowska
21 stycznia 2012 o 16:57

nie tym razem :)

zgłoś

sisey
21 stycznia 2012 o 17:05

Nie szkodzi, to przecież tylko opcja.

zgłoś

Ania Ostrowska
21 stycznia 2012 o 17:11

myślę, że nawet bardzo nie szkodzi :) po prostu gdybym nawet bardzo chciała nie mam się do czego przyczepić :) no może jedynie do nulla - nie było go kiedy czytałam wczoraj, a dzisiaj jest jak wtręt z zupełnie innej baki :((

zgłoś

sisey
21 stycznia 2012 o 17:19

Poprawiłem po raz trzeci. :)

zgłoś

Miladora
21 stycznia 2012 o 17:27

Ha - to mam robótkę dla Ciebie, Bracie, żebyś się nie nudził. ;))) - "Śmierci, powiadasz(,) synu?"// - "pełne/patelnie" - przy czytaniu rym się robi // - "Bierzesz(,) synu, zupełnie od rzeczy"// - "A u nich mebli żadnych" - żadnych mebli // - "Przełącz(.) - skoro masz interpunkcję, to ostatni wyraz też obejmuje ta konsekwencja. ;) Buźka :)

zgłoś

sisey
23 stycznia 2012 o 16:52

Wyłącznie kompromis. Twoje uczulenie na rymy zupełnie bezzasadne. Inwersja zostaje, jako że "żadnych" jest tu najważniejsze.

zgłoś

sisey
23 stycznia 2012 o 16:59

Z pewnością, ma dwie podstawowe warstwy - jedną z nich sygnalizuje tytuł, druga, to sam tekst.

zgłoś

Darek i Mania
21 stycznia 2012 o 17:41

podobno im bardziej niezrozumiały, zawiły, niedopowiedziany text tym wiersz lepszy -jeśli tak to ten tutaj będzie należał do elity -ale na mnie niestety takie pisanie nie robi wrażenia ( tyle że ja niewspółczesny i staroświecki )

zgłoś

sisey
23 stycznia 2012 o 16:55

Tym bardziej doceniam, że zostawiasz znak. Inna rzecz, że autor ma odmienne zdanie "w temacie" zawiłości. Proszę o adres - otrzepię kurzyki, pajęczynki... :>

zgłoś

hossa
21 stycznia 2012 o 18:35

ma sporo podtekstów ale taki zawiły nie jest;) jest zabawny, sisejowo ironiczny, ba, nawet zjadliwy, że się odważę ;D

zgłoś

sikimora
21 stycznia 2012 o 18:39

heh, nie taki zawiły wcale, ale i nie taki żeby wow, no szum taki informacyjny między ojcem a synem, takie czasy, że śmierć na ekranie ze śniadaniem

zgłoś

hossa
21 stycznia 2012 o 18:46

ale gdyby bliżej się poprzyglądać to można znaleźć w nim i domowy stan wojenny;) dwie patelnie, po co ? na przykład do okładania się , trzy wózki w nich troje dzieci;) schaby , no cóż, tłuste tyłki w rodzinnym kombiaku, mrożonki toż to sam lód, zero uczucia, woda, dużo wody papalanie o niczym, i meble, meble są elementem wyposażenia domu, krzesła siedzi się nie biega itd...a jeśli to nadinterpretacja ? Prawdopodobnie tak:D

zgłoś

sisey
23 stycznia 2012 o 17:01

Sikimora jest nieomylna. ;)

zgłoś

sikimora
21 stycznia 2012 o 18:47

:))))

zgłoś

hossa
21 stycznia 2012 o 18:49

:)))) no co....?

zgłoś

sikimora
21 stycznia 2012 o 18:50

no co:)))) dwie patelnie i trojaczki:)

zgłoś

hossa
21 stycznia 2012 o 18:52

ha ha :)

zgłoś

sisey
23 stycznia 2012 o 17:02

Hossa, takiego rozbioru, to nawet na maturze... Doceniam. :)

zgłoś

oczy jak pustynia
23 stycznia 2012 o 17:44

ten równie wyrazisty, coraz bardziej przekonuje mnie takie pisanie. fajny:-)

zgłoś

milena
23 stycznia 2012 o 22:46

pamiętam ten Armageddon,teraz wiem : szkoda że tylko tyle mogę :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się