|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (118) Proza (3) Dziennik (12) Fotografia (6) Grafika (29)
Pocztówka poetycka (3) O autorze Znajomi (49) Kolekcje (2) | |
Drogi M.
Zdałem syna na studia, będzie chyba lekarzem.
Od poezji go gonię, niech nie myśli.
Jeszcze kredyt się weźmie - sam rozumiesz,
mus się ludziom pokazać, tu nikt nie wie
czym są stopy inne, niż pełne odcisków.
Na mój gust to on mógłby marsze grać
na Saharze. Szczeniak zdolny i już ostro gryzie.
Ty pamiętasz, miał trzy latka
jak podpalił kanapę "literata pewnego".
Piarowiec urodzony, bo nie prorok przecież.
Skąd on wiedział, że poezja jest tak łatwopalna?
Pozdrawiam W.
Bezcenny W.
Gratuluję potomka. Może wkrótce odkupi kanapę?
Z epoki naszych małych wódek zachowałem jedynie
jest. Śmieszno, szarpnąłem się na krzesło
stolik i chromowaną cygarniczkę, a wychodzimy z mody
niczym palenie i oglądanie się wyłącznie za kobietami.
Potrafię zamknąć oczy, przeciągnąć palcem po grzbietach
i trochę się wściekam, że Ginsberga wydali
tak drobnym drukiem. No sam powiedz, czy skończymy
na czytaniu wyłącznie tytułów?
Twój marudny M.
Nie wiem co myśleć, ale na pewno mi się nie podoba. Filozofia na bardzo niskim poziomie, a piękno? Zwykły list.
zgłoś
Leszku, miało być ironicznie i cynicznie, więc cel osiągnięty - jacy autorzy taka filozofia. Dziękuję za szczere uwagi.
zgłoś
I jeszcze. To ładne, gdy czytelnik nie wie, a jednocześnie wie z całkowitą pewnością. :D
zgłoś
To czytanie tylko tytułów bardzo mnie zaniepokoiło a o innych przymiotach lepiej nie wspomnę ;)Straszne dla peela - taki odwyk:)))
zgłoś
Wiesz, mam nadzieję, że to jedna z możliwości, a nie ostateczna ostateczność. Odwyk - bardzo ładna apoteoza śmierci. :)
zgłoś
co to jest ostateczna ostateczność, hmm?
zgłoś
świat pełen odcisków i łatwopalnej poezji, a ja nadal pochylam się nad grzbietami książek, do granic wytrzymałości szkieł, bo potem już tylko pozostanie pamięć czytania, ten co sięgał do gwiazd napisał Krytykę czystego rozumu,Ty zaserwowałeś krytykę czystego listu, trochę to cyniczne ale chyba prawdziwe.......:)
zgłoś
Trochę cynicznie? Popracuję więc nad nim. Brrr, na pocieszenie - audiobooki się plenią, może jakoś to będzie? ;)
zgłoś
Odpowiadam na pytanie Nesci: "co to jest ostateczna ostateczność, hmm?" Nesca, tzw. koniec końców, finito, null, scheisse, kto zgasił światło?
zgłoś
według mnie masło maślane- w poezji nie wybaczalne, rozumiem co masz na myśli, ale nie przekonasz mnie:)
zgłoś
Nesca, nie trolluj. Pleonazm ów, pojawia się w komentarzu, nie w tekście. Amen.
zgłoś
"Z epoki naszych małych wódek zachowałem jedynie jest." :) Brawo
zgłoś
Aniu, dziękuję za ślad uważnego czytelnika.
zgłoś
więcej znam W niż M:(
zgłoś
Hossa, zawsze to jakiś "znajomy". Tylko skąd taki smutek, że prawda jakaś wyziera?
zgłoś
myślałam, że ten gatunek wyginął z dinozaurami a jednak istnieje, wciąż zwracasz się do mnie przez H a nie h :D
zgłoś
Szanowna hosso (tak lepiej?) autor ma zgryz, czy mowa o budowie wiersza, czy też podmiot molami obsypany. W obu przypadkach odpowiem jednakowo - autor zawinił, taki nieżyciowy.
zgłoś
niechaj autor nie ma zgryza i nie szanuje specjalnie, nie mam żadnego z H i h problemu, tylko mnie to troszkę ucieszyło i zaraz molami nie trzeba się obsypywać:)
zgłoś
kapitalne. brawo.
zgłoś
Magdala, mam nadzieję że żadnego talerza nie stłukłaś, byłbym niepocieszony. :D
zgłoś
nie tłukę talerzy jak czytam wiersze :P
zgłoś
Wiersz świetny. Aluzja do Ginsberga wymowna...
zgłoś
Miło, że trafił się amator Ginsberga. Tak, "widziałem jak najlepszch z mego pokolenia zabrało szaleństwo" mógłbym umieścić jako motto. Dziękuję Lisie, przywracasz wiarę w czytelnika. :)
zgłoś
Ano miło. (...) " a potem spadali ze schodów rażeni wizją pi...dy ostatecznej..." Niewielu czuję i sięga do tamtego okresu. Twórczość beatników jest mi bliska.
zgłoś
Całość gorzko-ironiczna. Ciekawy obrazek. Stawiasz prowokacyjne i odważne pytanie: czy skończymy na czytaniu wyłącznie tytułów?
zgłoś
Droga MK-N, ni cholery nie mogę dojrzeć odwagi, fakt wielu innych rzeczy też nie dostrzegam. Postaram się odwiedzić optyka. W najbliższych latach. Z prowokacyjnym ukłonem.
zgłoś
(dostrzegłam z przerażeniem, jak dużo mam do nadrobienia Twoich wierszy... Powoli, powoli... by smaku nie stracić, to do degustacji przecież, a nie obżarstwa). Wrócę tu jeszcze..
zgłoś
Drzwi otwarte, całą dobę.
zgłoś
gorzej gdy się zadomowię :)))
zgłoś
nie zrobię wiwisekcji, by przekonać jak to odbieram. Odbieram bardzo dobrze i listy z odpowiedzią cenię nade wszystko. Ironia i dystans ukrywa inne uczucia tak to sobie odczytałam. Lubię ironię, nie posługuję się nią zbyt często, bo nie zawsze mam zaufane do odbiorcy
zgłoś