|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (118) Proza (3) Dziennik (12) Fotografia (6) Grafika (29)
Pocztówka poetycka (3) O autorze Znajomi (49) Kolekcje (2) | |
zdarzył się w mieście zachód słońca
akurat rzeźnik własną ręką
karkówki odciął na niedzielę
smutnej klientce w cud czółenkach
i grał ten zachód w ostrzu noża
a najpiękniejszy był szczególnie
w witrynie Roman - fryzjer męski
kiedy studiował nowe trendy
srebrnym nożykiem rozcinając
list o zapachu tuberozy
igrał ten zachód z ostrzem noża
latarnie w rynku stały słupka
w hołdzie czerwieni co tak lekko
ulicą razem z chłopcem z głogów
przez zęby hotel california
taki był właśnie zachód słońca
siedem tysięcy circa about
piękny wiersz i taka ładna forma
zgłoś
Wiersz się cieszy, autor również. Dziękuję za ślad.
zgłoś
Również uważam, że to piękny wiersz. "hotel california" ---> MOJE KLIMATY!!! Pozdrawiam, Pen.
zgłoś
Dziękuję, również za zaproszenie, pomyślę. Pozdrawiam.
zgłoś
cudnie :) igranie zachodu z ostrzem noża, wow zobaczyłam ten błysk:) uwielbiam Twoje teksty, nie rozumiem dlaczego tak mało dają im tych plusów, a właściwie rozumiem, stanowczo autor jest zbyt mało towarzyski;> na necie;D
zgłoś
Zgadza się, autor jest mało towarzyski, uszczypliwy i te pe, stąd zagląda do mnie specjalna kategoria czytelnicza: desperaci, turyści i smakosze kuchni japońskiej - tu czyt.: najeżki. Pozdrowieńczyk.
zgłoś
chciałam wkleić najeżki , ale oczywiście coś robię nie tak, trudno, a takie są cudne :) masz ode mnie za nie ( nikt nie patrzy) soczystego bleblaczka :)
zgłoś
Poprawiłem Twój link:http://www.tinyurl.pl?85rd26gF Khm, wiesz, one są trujące. Bleblaczek? Brzmi jak z kreskówki, gdy kogoś po głowie gumowym młotkiem a potem walcem drogowym dla pewności. :)
zgłoś
dziękuję, nie wiedziałam , że tak można poprawić. Może się kiedyś ta wiedza jeszcze przyda:) A tak myślę i myślę, bo zobacz : czółenka, gdzieś indziej trzewiki, że o butach nie wspomnę, nie mam pojęcia dlaczego mnie to tak dziwi. I sprawdziłam, podobno buty są symbolem wolności. Ale z drugiej strony czy oby na pewno? Na przykład dzieci zdarza się, że wcale nie lubią chodzić w butach, ba nawet często w pantoflach... Bleblaczek to mogłaby być maskotka, może nie taka śliczna ale za to jedyna w swoim rodzaju;) może nawet i gumowa:)
zgłoś
Hosso, sposób jaki podałem nie jest konieczny, choć na trumlu przydatny, bo długie adresy zwyczajnie łamane są na kilka linii. Ty błędnie linkowałaś - kierowałaś na podgląd Google, a on jest dynamiczny i znika po zamknięciu strony. Wystarczyło wkleić tu od drugiego "http:". same buty obiecują wychodzenie, a skoro tak, to i wolność. Jedna z ważniejszych rzeczy w życiu, to mocne buty - resztę można przejść lub wychodzić. Dzieciom wypada jedynie zazdrościć wiary, w końcu i one dorastają kupując pierwsze własne trzewiki, pantofle, szpilki, czółenka, espadryle... Tę maskotkę chętnie zobaczę. Pozdrawiam.
zgłoś
czasem mam wrażenie, że symbole nas kiwają, bo masz oczywiście rację, trudno iść w góry boso ale z drugiej strony, kiedyś buty nie były konieczne, ale to było dawno;) Nie umiem rysować. To jak go pokażę, hm? Mniej więcej tak wygląda: około 15 cm, jest tłuściutki, ale ma długą cienką szyję, głowę ma raczej płaską, podobną do talerzyka ufo, uszy tej samej długości co całe ciało, szerokie, może się w nie zawinąć i wtedy znika, wielkie oczy i zezuje, kiedy się dziwi. Ma jeszcze łapy, właściwie same dłonie trzy palczaste i stopy nieproporcjonalnie duże do reszty ciała.;) I jest z natury kameloonowaty, znaczy zmienia mu się odcień skóry w zależności od pozostałego tła. Czarną ma grzywkę, rozczochraną i szorstką i maluteńki ogon, zresztą zakręcony. Acha i wargi trochę murzyńskie, wydatne jak to bleblaczek;) Pozdrawiam również.
zgłoś
Ano, teraz gra i śpiewa. I patrzaj, jak dobrze, że go nie wywaliłeś. Kurczę, jak fajnie czasami znać przeszłość wiersza, żeby zobaczyć, co może się zadziać, kiedy mu zaufać, dać odrobinę więcej czasu i cierpliwości :) Buziak agnieszański, sisey.
zgłoś
Tak, miał szczęście, a przecież kosz stoi blisko. Buziak markowy, isso. ;)
zgłoś
dla mnie ładnie :))
zgłoś
A miało być uniwersalnie. ;)
zgłoś
gdzieś w tle ulica Krokodyli,zapach cynamonu :)
zgłoś
Zazdroszczę wizualizacji, serio.
zgłoś
tuberozy mnie trafiły ;) reszta też
zgłoś
Uważaj, trafienia tuberozami bywają ostateczne. Miło, że coś dla siebie znalazłeś. Pozdrawiam.
zgłoś
a wiesz Ty, że ilekroć to czytam, tylekroć majaczy mi nóż stąd: http://truml.com/profiles/55157/poetry/104511
zgłoś
Stare filmy maja to do siebie. Znalazł bym w nich kilka zachodów słońca. Oddajmy nożom sprawiedliwość - są przydatne.
zgłoś
bywają przydatne. "razem z chłopcem z głogów"
zgłoś
Chłopiec z głogów to wie. Może aż za dobrze.
zgłoś