26 października 2011

poezja

Wena-Justyna
Wena-Justyna

***


To co poczułam tak przeszywający ból zadało
Wnet do ucieczki porwało mnie zranione ciało
Ból płynący z serca rozlał się na całą mnie
Czułam ,że się topię i zarazem pale się
Ostrze rwąc serce wyrażało swój gniew
Drążyło coraz głębiej , pochłaniając moją krew
Zaczęła spływać ,  kałużę
tworząc u moich stóp
Czekało aż spłynie , by ponownie zadać ból
Nożem rwącym ciało nadal jest mój wstyd
To ty nim manewrujesz , zabijasz mnie , tak Ty !

Szel
26 października 2011 o 20:06

polecam na otrzezwienie Florka :))

zgłoś

Istar
26 października 2011 o 20:09

:) i mnie kusi jak nigdy szel ;)

zgłoś

Szel
26 października 2011 o 20:21

przeciez wiesz Istar ze mi sie to nie zdarza...ale . kiedys mosi byc ten pierwszy raz..a przeciez Florek szuka partneki :)))

zgłoś

Florian Konrad
27 października 2011 o 15:08

niczego nie szukam. No, czasami Sangrii w Biedronce, czasami taniego szampana. Ostatnio szukam auta. Na wiosnę kupuję. Ale partnerki? Szel- skąd ci się to wzięło? Aha- skasowałem mój napisany dla żartu ,,najgorszy wiersz" :))

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się