z listu do sekwoi

naucz mnie pisać
synu handlarza futer
bratobójco znad horseshoe bend
wykładaj choćby kopytem
nie meandruj

a kiedy już posiądę
jak kobietę
inną nieruchomość
pozwól odczytać
wyraźnie

w szeleście liści
naucz mnie pisać sylabicznie
czytać ze zrozumieniem

żebym nie pomylił
tallapoosy z kolorado
arizony z alabamą

Kasiaballou vel Taki Tytoń
25 czerwca 2011 o 23:52

pamiętam. gratki.

zgłoś

LadyC
26 czerwca 2011 o 00:03

też pamiętam :)

zgłoś

Szel
26 czerwca 2011 o 00:12

widziabym sekwoje w szumie igiel:)

zgłoś

LadyC
26 czerwca 2011 o 00:27

talking leaves :)

zgłoś

Szel
26 czerwca 2011 o 00:52

was?:)

zgłoś

Jarosław Jabrzemski
26 czerwca 2011 o 00:22

To sobie widź, Szel. http://pl.wikipedia.org/wiki/Sekwoja_(osoba)

zgłoś

Szel
26 czerwca 2011 o 00:31

dobrze prowadzisz sekwojo! a jak rozumiesz w kontekscie czirokeza swinie?

zgłoś

Jarosław Jabrzemski
26 czerwca 2011 o 00:41

Rozumiem uporczywie: gammel grise. Natręctwo takie.

zgłoś

Szel
26 czerwca 2011 o 00:46

zatem tam powinnam skierowac swoje kroki? ale po co, przeciez ty jestes dzis moim nauczycielem pisma!a jeszcze ciekawosc mam okrutna!nie za bardzo umiem szukac...jak wyglada pien sekwoi u podstawy

zgłoś

lajana
26 czerwca 2011 o 00:23

Tytuł mrugnął do mnie, a treść się rozparła na mapie przysiadając na drugiej półkuli. To ja zdecydowanie się poddaję w temacie arizony z alabamą, za to czyta się, jak egzotyczny deserek. Nie to, co maciejka na balkonie sąsiadki! ;)

zgłoś

Jarosław Jabrzemski
26 czerwca 2011 o 00:27

Nie wszystko, co się w życiu przydarza, jest lekkie, łatwe i przyjemne.

zgłoś

Jarosław Jabrzemski
26 czerwca 2011 o 00:31

PS Zauważyłem, że specjalizujesz się w epistolografii, a ja tu bezmyślnie z takim testem wyjeżdżam. Przykro mi i się biję w cherlawe piersi.

zgłoś

Laura Calvados
26 czerwca 2011 o 00:34

traperskoegzystencjalny

zgłoś

Jarosław Jabrzemski
26 czerwca 2011 o 00:35

PS'' Przepraszam za napastliwe przeciąganie po kontynentach. Dziękuje za pochylenie się i pozdrawiam serdecznie.

zgłoś

Michał
26 czerwca 2011 o 00:57

ech, nie wszystko, co się w życiu ... i dobrze)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się