gdy po niebie brodzą marzenia
a księżyc jak dziura na niebie
wtedy noc całymi godzinami
naprawia wiersze
czasami zagryzie wargę
jakby nadmiar słów zaswędział
albo tak po ludzku westchnie
na przyszłe i minione
i ceruje głaskaną rozmowę
nagłych słów wyrzuca zdania
spieszy się przecież jutro
kolorami wybuchnie powietrze
w taki dzień przyjdę do ciebie
z kieszeniami pełnymi skruchy
przeczytam że wciąż czekam zieleni
a ty zrozumiesz resztę
noc zna się na poezji:)
zgłoś
chyba najlepiej Haniu:)
zgłoś
Wielu nocy, co kończą się tak pięknie zrozumieniem... :)
zgłoś
Dziękuję :)))
zgłoś
...ot, i nocne cerowanie...zieloną muliną...pęknie, Leciutkie...:)
zgłoś
miękkie zgryzoty wierszy:)
zgłoś