3 października 2014
3 października 2014, piątek ( czujesz, jest inaczej )
gdy po niebie brodzą marzenia
a księżyc jak dziura na niebie
wtedy noc całymi godzinami
naprawia wiersze
czasami zagryzie wargę
jakby nadmiar słów zaswędział
albo tak po ludzku westchnie
na przyszłe i minione
i ceruje głaskaną rozmowę
nagłych słów wyrzuca zdania
spieszy się przecież jutro
kolorami wybuchnie powietrze
w taki dzień przyjdę do ciebie
z kieszeniami pełnymi skruchy
przeczytam że wciąż czekam zieleni
a ty zrozumiesz resztę
1 lutego 2025
madonna niekarmiącaToya
1 lutego 2025
jeszczeTeresa Tomys
1 lutego 2025
balTeresa Tomys
1 lutego 2025
0102wiesiek
1 lutego 2025
pustynna symfonia (II)AS
1 lutego 2025
Jak ślicznievioletta
1 lutego 2025
kwiaty na poddaszuYaro
1 lutego 2025
Sroka MonetaToya
1 lutego 2025
Wielka dusza /Mahatma/wolnyduch
1 lutego 2025
Każdy ma własne Himalajewolnyduch