wciąż zdumiewa cię siła
z jaką buduję ślepe korytarze
gdzieniegdzie bezradny krzyk
i wiele niedośnionych
może zamiast narzekać
głośnym ziewnięciem przywołam sen
obudzę się i będę kimś innym
jutro
lecz mogę tak siedzieć
a przez pęknięcia w ścianach
przeciąg nie wymiecie stłoczonych myśli
lubię wychodzić z domu
wytrwale zderzam się z zamkniętymi drzwiami
uśmiecham
podobno przeszkody hartują
jednak wolę ciche szyby
można na nich przysiąść oczami
zatrzepotać
oddechem namalować motyla
Oddechem namalować motyla:) Piękne...
zgłoś
Każdy może go namalować ;))
zgłoś
:) ale nie każdy potrafi o tym napisać :) tak ładnie:)
zgłoś
Aż się zarumieniłam :))
zgłoś
:)
zgłoś
delikatność i liryka:)
zgłoś
Miły komentarz. Dziękuję :))
zgłoś
Druga najbardziej optymistyczna :)
zgłoś
Skoro takie masz odczucia to pewnie masz rację;) Dla mnie to trzecia ma coś z optymizmu.
zgłoś
no fakt trzecia ma znacznie więcej optymizmu - mnie ujął ten fragment "może zamiast narzekać głośnym ziewnięciem przywołam sen " bo jak mi wiadomo żeby cokolwiek zmienić konieczny jest ruch a nie narzekanie :)
zgłoś
Znam takich co wolą narzekać i mam wrażenie, że to zaraźliwe.
zgłoś
żeby jeszcze tak można było/ na rzęsach zawiesić miłość/ żeby mrugnęła z rana... żeby świt nie zawsze był pusty o ramiona/ które muszą być na służbie o godziny za dużo.../ tak mi się zamarzyło, Piórko:) bo pięknie piszesz, lirycznie, nastrojowo ( i zdaję sobie sprawę, że komentarzem nieco odbiegłam od tematu wiersza; jakoś tak... Pzdr.
zgłoś
Twój komentarz jest śliczny :)) Napisz o swoich marzeniach, z pewnością wyjdzie wspaniale :)) Czekam :)) Dziękuję za miłą wizytę :))
zgłoś
Zauroczyły mnie cztery ostatnie wersy :) Pozdrawiam, pióreczko :)
zgłoś
... pamiętam malowanie z mrozem na szybach...:)
zgłoś
śliczny wiersz!
zgłoś
ojjjjjjj hartują ...hartują
zgłoś