29 listopada 2011

poezja

Wieśniak M
Wieśniak M

badanka

badała na reprezentatywnej 
grupie stu trzydziestu
przystojnych blondynów

łatwiej było postawić tezę
niż wyciągnąć wnioski

Wieśniak M
29 listopada 2011 o 11:21

a co tam. Sam sobie napiszę komentarzyk/ niech będzie post scriptum do wiersza/ badanka nie była pierwsza/ w dochodzeniu/ na tym świecie/ może łatwiej przeprowadzać testy/ na zwykłym, popularnym brunecie...

zgłoś

Emma B.
29 listopada 2011 o 11:24

a może by jednak możliwość wyciągania wniosków pozostawić badającej. Ostatecznie na to się szykowała:)

zgłoś

Bogna Kurpiel
29 listopada 2011 o 13:02

Testowała innymi słowy swoją możliwość do drugiej połowy;))))

zgłoś

Wieśniak M
29 listopada 2011 o 13:13

Ślęcząc nad badań wynikiem/ kończy historię z zyskiem, tj z poradnikiem/ w kilku wznowieniach w grubej oprawie/ opisując każdy przypadek/ nizwykle ciekawie;)))

zgłoś

Bogna Kurpiel
29 listopada 2011 o 13:20

Czy aby jej się nie pomyli, bo to byli sami blondyni?:))) Na plecach ich poznaczy cyferką ze znakiem - przysmaczek:)))

zgłoś

Wieśniak M
29 listopada 2011 o 14:27

dzięki Dalciu:)))

zgłoś

Bogna Kurpiel
29 listopada 2011 o 14:55

:)))

zgłoś

Wieśniak M
29 listopada 2011 o 20:30

:)))

zgłoś

Magdala
29 listopada 2011 o 14:57

to blondyni też tak mają jak ..... :))????

zgłoś

Wieśniak M
29 listopada 2011 o 17:11

blondyn- ta wspaniała emanacja próżni/ pewnie czymś tam się od siebie różni/ lecz kto by tam z próżni chciał wyciągać wnoski/ próżnować lepiej z byle rudym z wioski:)))

zgłoś

Natali
29 listopada 2011 o 20:52

podoba mi się post scriptum :)))

zgłoś

Wieśniak M
29 listopada 2011 o 21:47

masz jakiegoś bruneta? :))))

zgłoś

Natali
29 listopada 2011 o 22:51

;) wyjątkowo zwykłego ;)

zgłoś

milena
29 listopada 2011 o 22:46

zawsze wolałam blondynów (w realu wyszło inaczej) ale stu trzydziestu ?!! szacun,,, :)))

zgłoś

Wieśniak M
30 listopada 2011 o 18:49

badanie musiało być reprezentatywne :))))

zgłoś

Tomek i Agatka
30 listopada 2011 o 01:38

I nie ma co się dziwić, że przy tylu zadziałało babskie rozkojarzenie. Czyżby zbyt duża próbka? :)) Sama się przy tym rozkojarzam :)) Stawianie tezy - brzmi co najmniej dwuznacznie, ale może to tylko ja tak mam, zawsze byłam zbereźnicą - naturalnie - z tendecją do szatynów, żeby nie rzec szatanów :))) Pozdrowienia wybiegnięte myślą ;)

zgłoś

Wieśniak M
30 listopada 2011 o 18:50

wyczuwasz podskórne warstwy :))))

zgłoś

Tomek i Agatka
1 grudnia 2011 o 13:06

:)))

zgłoś

Anna Maria Magdalena
30 listopada 2011 o 06:46

:))

zgłoś

Wieśniak M
30 listopada 2011 o 18:50

:)))

zgłoś

Spółka
30 listopada 2011 o 10:33

heheheheh, dobre!!!!!!! świetne! masz oko, Chłopie. :D pozdrawiam!

zgłoś

Wieśniak M
30 listopada 2011 o 18:50

dzięki Spółko :))))

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się