17 listopada 2011

poezja

Wieśniak M
Wieśniak M

pianino chaplina

śmiech dobrze wychodzi
na czarno białych

klawisze gonią do 
szczęśliwego zakończenia

Jacek Sojan
17 listopada 2011 o 22:03

są klawisze - a Chaplin (pisany z małej nic nie znaczy - tyle co grzebień..) gdzie? rozumiem, że czarne i białe imitują wartości...jakie?!

zgłoś

Wieśniak M
17 listopada 2011 o 22:09

czrne i białe imitują rzeczywistość jak start film, imitują klawisze pianina, dobro i zło co chesz mogą imitować:)))

zgłoś

Wieśniak M
17 listopada 2011 o 22:11

Stary film:)

zgłoś

Jacek Sojan
17 listopada 2011 o 22:22

znam...ale u Chaplina nie ma szczęśliwego zakończenia - a jeśli, to tylko połowiczne; dobro u niego zawsze w opałach...

zgłoś

Wieśniak M
17 listopada 2011 o 22:24

"Bo nie o to chodzi by złapać króliczka, ale....";)

zgłoś

Emma B.
18 listopada 2011 o 09:58

ale wieloznaczne, a to tylko cztery liniki, też myślałam o szczęśliwej ucieczce lub uciekaniu dla samego uciekania w celu pewenj prowokacji

zgłoś

Wieśniak M
18 listopada 2011 o 10:30

I to jest jak najbardziej trafne spostrzeżenie.Dziękuję Barbaro:))

zgłoś

Magdala
18 listopada 2011 o 17:47

czasem lepiej nie kończyć, Wiechu! żesz nie zapomnij pograć zawtra! buziak!

zgłoś

Wieśniak M
18 listopada 2011 o 19:20

czasem lepiej nie zaczynać;))). Ale nie jutro:)))

zgłoś

issa
18 listopada 2011 o 19:20

:) Chwilę zajęło, zanim znalazłam w moich notatkach cytat z biografii Chaplina. Autorem jest David Robinson. Podaje fragment wywiadu z aktorem, z 1916 r. Tam Chaplin wyjaśnia, skąd wziął się jego filmowy wizerunek. Mówi o człowieku, który nazywał się Rummy Binks. Czasem furmani dawali mu trochę drobniaków za opiekę nad końmi przed karczmą The Queen's Head; jej właścicielem był wuj Chaplina. Moment, dam urywek osobno.

zgłoś

issa
18 listopada 2011 o 19:21

"...Miał bulwiasty nos, kalekie, reumatyczne ciało, spuchnięte wykrzywione nogi i najdziwniejsze spodnie, jakie w życiu widziałem. Musiał dostać je od jakiegoś olbrzyma, a sam był niskim człowiekiem. Kiedy patrzyłem, jak Rummy podchodził, szurając nogami po chodniku, by przytrzymać dorożkarzowi konia za groszowy napiwek, byłem zafascynowany. Ten chód był tak śmieszny, że spróbowałem go naśladować. Kiedy pokazałem mojej matce, jak chodzi Rummy, prosiła, żebym przestał, bo to okrutne tak śmiać się z cudzego nieszczęścia. Ale mówiła to zakrywając usta fartuchem. Potem wyszła do spiżarni i chichotała przez dziesięć minut. Ćwiczyłem ten krok dzień po dniu – stał się moją obsesją. I wszędzie, gdzie się z tym pokazałem, budziłem śmiech. Nawet teraz, jak mam zrobić coś śmiesznego, nie mogę się uwolnić od tego kroku".

zgłoś

Wieśniak M
18 listopada 2011 o 19:27

No prosze.Śmiech przez zakryte usta fartuchem. Histeryczny, ale i dający chwilę słońca w szarości. Zaraźliwy jak ziewanie:)

zgłoś

issa
18 listopada 2011 o 19:23

Buziak isseński, czyli agnieszański, Wie Śniaku:)

zgłoś

Wieśniak M
18 listopada 2011 o 19:30

Dzięki iagnieszańsko- isseńskie buziaki:))idę teraz z psem, tj suką.Ona uśmiecha się niezależnie jak chodzę, ale dziś przejdę się niczym rzeczony Rummy:)))

zgłoś

issa
18 listopada 2011 o 19:32

okej:)) głaski dla suki. i ja snickam.

zgłoś

Wieśniak M
18 listopada 2011 o 22:04

a wiesz...suka się nie śmiała tym razem. Nie wiem czy to ja tak niezdarnie naśladowałem, czy ona nie ma poczucia humoru:)

zgłoś

issa
18 listopada 2011 o 22:17

porządna z niej suka:)

zgłoś

Jarosław Jabrzemski
18 listopada 2011 o 22:27

Kto słucha Sojana? Zamiast forte piana.

zgłoś

Wieśniak M
19 listopada 2011 o 10:23

On sam nadzieję mam:)))

zgłoś

Ame
18 listopada 2011 o 22:54

w kolorze tracimy uśmiech czarno biały... ;- ))) z dedykacją dla kupujących na pniu..;-)))* i tak jesteś Milord tylko tak jak ja zabawą słów...;-))) http://www.youtube.com/watch?v=XBW-UEbOfyQ

zgłoś

Wieśniak M
19 listopada 2011 o 10:23

Dziękuję Ame:)))))

zgłoś

Anna Maria Magdalena
19 listopada 2011 o 10:25

u Ciebie zawsze się uśmiechnę :))))))

zgłoś

Wieśniak M
1 stycznia 2012 o 18:32

cieszę się anko:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się