|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (801) Proza (73) Dziennik (269) Fotografia (24)
Pocztówka poetycka (3) Handmade (24) O autorze Znajomi (94) | |
kilka wzruszonych wierszy
na krzyż
zza których nie wyściubił nosa
z wrodzonej wrażliwości
na życie
do końca wierzył
że to to metafora
jakaś
nawet miał pomysł
na tytuł
onkolog miał lepszy
dobry wiersz, Wieśku. kolejny! pozdro.
zgłoś
i ja czuję że dobry, tylko jakoś taki....
zgłoś
poeto proszę wstań (uniknęłam parafrazy a się pchała na klawiaturę
zgłoś
:)))wstań poeto jeszcze czas, to nie to;)
zgłoś
nie to :), bardziej biblijnie
zgłoś
Przez chwilę sadziłam, że to jeden z Twoich wierszykowych żarcików, ale koniec wiersza postawił mnie na ziemię. Tj. wstrząsnął... Mam nadzieję, że to jedynie wizja poetycka, a nie zapis życia (właściwe śmierci)najbliższej.
zgłoś
no tak. można wpaść w szufladkę:). Piszę różne wieszyki. Najchętniej właśnie żarty. Czasem jednak jest tak że nie można napisać inaczej. Nie, wiersz nie dotyczy mnie. Raczej suma złych wiadomości odreagowana w tej formie. Dziękuję Małgorzato:))
zgłoś
Jesień, listopad, życie zmuszają do zamyślenia...:)))
zgłoś
Okrutna puenta, ech...
zgłoś
okrutna jak rozwiane złudzenia;)
zgłoś
Twoje wiersze Weś są pisane żartobliwie, ale na pewno nie są żartami - tak je odbieram
zgłoś
Dziękuję Natali.Mam nadzieję że tak jest w istocie. Tylko rzadko wchodzimy pod pierwszà warstwę wiersza.dziękuję:)))
zgłoś
piękny wiersz :))uderzający
zgłoś
wzruszający,prawdziwy....
zgłoś