|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (801) Proza (73) Dziennik (269) Fotografia (24)
Pocztówka poetycka (3) Handmade (24) O autorze Znajomi (94) | |
jaki aromat od łanów
od włosów
od nieba
rozmawiają oczy uśmiechy
meszek na dłoniach
o zapachu chleba
o chabrach makach czerwonych
kąkolu
ziemia rozpalona zapraszała
do stołu
pękały kłosy
w nieziemskich rozkoszach łona
księżyc przywitał uśmiechał się
wreszcie skonał
rano chłopi zdziwieni przecierali oczy
pozdejmowali czapki uklękli
jeden psioczył
posyłając po klechę do wsi by ten
nagrodzony za fatygę sowicie
odczynił
tajemne kręgi
wygniecione w życie
jesteś poetą, Przeklęty Ty!!!!!!!!! :****** :))
zgłoś
dziękuję Magdalo:)))))))
zgłoś
klimatycznie;) trzy ostatnie bardzo na tak:)
zgłoś
:))))
zgłoś
Dobre--uśmiecham się:) Fajne te kręgi na życie w realu-hmm?
zgłoś
zagadki intrygują:)))
zgłoś
czyń dalej te zabawy słowem, a odczynianie zastawmy odłogiem.
zgłoś
kto się zajmie połogiem?;)))
zgłoś
świetny wiersz...ale, ale, nie wiesz przypadkiem co one oznaczają, może to taki marsjański Truml...
zgłoś
trzeba klechę spytać;))))
zgłoś
bajanie takie, ale czemu nie - byle z umiarem ;)
zgłoś
takie przaśne sacrum i profanum ;). Dziękuję Kasiu :)))
zgłoś
warto było dla puenty :)
zgłoś
:)))). cieszę się że warto:))))
zgłoś