|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (801) Proza (73) Dziennik (269) Fotografia (24)
Pocztówka poetycka (3) Handmade (24) O autorze Znajomi (94) | |
schnąc na słońcu wysuszoną ściółką
w endemicznych formach przetrwalnikowych
chroniąc pamięć w szczelinach spękań
spowolnieniach uśmiechu bezruchach gestów
doczekaliśmy burzy
nie do wiary ile wody można wycisnąć
z wyładowań
cieszymy się jak dzieci zbierając nabrzmiałe runo
przywieramy do nasiąkniętej ziemi
wsłuchując we wzrosty
piękna ta nasza jesień
zabierz przecinek, siedzi strasznie samotny. albo daj mu towarzycho, albo won. :))
zgłoś
won:)
zgłoś
piękni, pogodzeni, eh :)
zgłoś
:)))) amen?;)
zgłoś
nie wiem ;) a amen? ;)))
zgłoś
na razie allelluja;))
zgłoś
no to do przodu W ;))))
zgłoś
literówka "wsluchując", na gorąco ten wiersz??? :))
zgłoś
dzięki. Już poprawiłem:))). Tak, wierszyk jeszcze ciepły:))))
zgłoś
Ciepły, ale mokry.
zgłoś
czyli parny;)
zgłoś
:)
zgłoś
dzięki za uśmiech:)))))
zgłoś
gestów :)))))))) literówka, naprawdę gorący.
zgłoś
Super :))))) jasne że gestów :))))
zgłoś
Skoro piękna jesień, to ok:)
zgłoś
:)))))
zgłoś
jakoś tak inaczej u Cię, Wieśku! metafory...hmm...lirycznie:)
zgłoś
Czasem jestem liryczny, cieszę się że jesteś :))))
zgłoś
to przemijanie w uśmiechu...;-)))
zgłoś
to przemijanie z rozkoszą ;))))
zgłoś
;-)))
zgłoś
:))))tak właśnie;)))
zgłoś